Skandynawia boi się o koronę
Decyzja Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB) wyznaczenia górnego pułapu kursu franka do euro zaczyna sprawiać kłopoty innym krajom o silnej walucie.
Brytyjski bank HSBC zalecił swoim klientom poszukującym bezpiecznych lokat inwestowanie w koronę norweską i szwedzką jako alternatywę dla szwajcarskiej waluty. To jednak wywołało irytację w Oslo, bo korona od początku roku już umocniła się o 4,5 proc., sprawiając kłopoty norweskim eksporterom. Dlatego minister finansów Sigbjoern Johnsen i prezes banku centralnego Oeystein Olsen zapowiedzieli, że podejmą zdecydowane działania dla powstrzymania dalszej aprecjacji korony. Norweska gospodarka pod wieloma względami jest podobna do szwajcarskiej. To trzeci najbogatszy kraj świata (53 tys. dolarów na mieszkańca), z umiarkowanym długiem (60 proc. PKB) i relatywnie niewielkim (3,5 proc. PKB w 2011 roku) deficytem budżetowym. Norwegia ma duże rezerwy walutowe dzięki dochodom z eksportu ropy i gazu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.