Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Nie przepłacaj, inwestując z funduszami

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Zakup jednostek uczestnictwa to szansa na zyski, jednak zwykle wiąże się z kosztami, które przy okazji trzeba ponieść. Niektóre z nich można ominąć, a inne odwlec w czasie.

Pierwszym kosztem, z jakim zetknie się klient funduszu inwestycyjnego, jest tzw. opłata dystrybucyjna. Zazwyczaj naliczana jest ona w całości w momencie zakupu jednostek uczestnictwa. Wyrażona jest w procentach wartości całej inwestowanej w fundusz kwoty i po prostu jest potrącana z wpłacanych przez klienta środków. Opłata dystrybucyjna jest ważna ze względu na to, iż faktycznie obniża lokowaną z funduszem kwotę, istotnie zmniejszając rentowność całej inwestycji.

Z reguły opłata dystrybucyjna jest tym wyższa, im bardziej agresywną politykę inwestycyjną prowadzi wybrany przez nas fundusz. Z tego względu najniższe koszty dystrybucji poniesiemy kupując jednostki uczestnictwa podmiotu pieniężnego. W wypadku większości funduszy tego typu opłata dystrybucyjna nie przekracza 1 proc. Z kolei najwyższe koszty dystrybucji poniesiemy kupując jednostki funduszy akcyjnych czy absolutnej stopy zwrotu. Fundusze te zabierają nawet ponad 5 proc. inwestowanych środków.

Na szczęście w niektórych przypadkach opłaty dystrybucyjnej można uniknąć. Okazją do tego mogą być promocje organizowane przez poszczególne towarzystwa funduszy inwestycyjnych. W okresie takiej promocji TFI z reguły całkowicie rezygnuje z pobierana prowizji dystrybucyjnej.

Innym sposobem na jej uniknięcie jest korzystanie przy inwestowaniu w fundusze z internetowych platform. Opierają one swoją działalność na zasadzie: "zero kosztów". Klient korzystając z usług tego rodzaju usług nie ponosi opłaty dystrybucyjnej. Niestety, wiele TFI nie chce rezygnować z przychodów z tego tytułu i nie wszystkie fundusze inwestycyjne są dostępne tą drogą.

Obecnie funkcjonuje kilka internetowych platform transakcyjnych, prowadzonych przez banki i inne instytucje. Najpopularniejsze z nich to bankowy Supermarket Funduszy Inwestycyjnych, czy niezależna platforma BestFunds.pl, która oferuje produkty dziesięciu polskich TFI.

Kolejnym kosztem nieodłącznie związanym z inwestowaniem z funduszami jest prowizja za zarządzanie, która jest obliczana od całości środków, jakie mamy w danym podmiocie. Ważne, że prowizja za zarządzanie jest pobierana niezależnie od wyników danego funduszu i odliczana jest na bieżąco, a klient zwykle zapomina o jej istnieniu. Opłata ta, zwana z angielska management fee, jest bowiem uwzględniona już w wartości jednostki uczestnictwa. A obok prowizji za zarządzanie przejść obojętnie nie można, bo może ona sięgać nawet 5 proc. w zależności od funduszu.

Podobnie jak w przypadku opłaty dystrybucyjnej jest ona najwyższa w funduszach akcyjnych, a najniższa w podmiotach pieniężnych. Jest tym istotniejsza, że jest opłatą pobieraną rokrocznie i niestety nie ma żadnych możliwości jej uniknięcia, bo TFI musi z czegoś żyć.

Warto wiedzieć, że niektóre zagraniczne fundusze pobierają management fee tylko od wypracowanego zysku. Gdy zysku nie ma, zarządzający także nie zarabiają. W Polsce podobne standardy na razie nie obowiązują.

Większość klientów traktuje inwestycję z funduszami dość pasywnie, tzn. kupuje jednostki wybranego przez siebie podmiotu i o nich zapomina w nadziei, że te będą zyskiwać na wartości. Nieraz jednak zasadne będzie umorzenie jednostek funduszu jednego funduszu by kupić jednostki innego podmiotu. Jeżeli, załóżmy, przewidujemy nadejście bessy na giełdzie warto wyjść z akcji i zaangażować się w obligacje czy fundusze gotówkowe.

Za każdym razem będziemy musieli jednak zapłacić podatek od ewentualnego zysku. Wyjściem z takiej sytuacji będzie inwestycja z funduszem parasolowym, który składa się z kilku mniejszych subfunduszy, z których każdy prowadzi inną politykę inwestycyjną. W takiej sytuacji konwersja jednostek między subfunduszami nie rodzi obowiązku podatkowego, a większa kwota pracuje na nasz zysk.

Konwersja jednostek w ramach parasola ma jeszcze jedną zaletę w sytuacji, gdy inwestujemy z podmiotem o wysokich opłatach dystrybucyjnych, które, jak już wcześniej wspomnieliśmy, nie zawsze są łatwe do obejścia. W większości parasoli prowizje dystrybucyjne przy konwersji między subfunduszami są niższe niż opłaty od środków inwestowanych z zewnątrz.

Na koniec warto jeszcze przypomnieć, że wszelkie informacje o wysokości opłat i prowizji znajdziemy w prospekcie informacyjnym każdego funduszu inwestycyjnego. Prospekty te są dostępne na stronach internetowych poszczególnych TFI. Na nasze życzenie muszą nam je udostępniać także dystrybutorzy, za pośrednictwem których kupujemy jednostki.

@RY1@i02/2011/093/i02.2011.093.214.004b.001.jpg@RY2@

Wpływ opłaty dystrybucyjnej na zysk inwestora

Dodatek opracował Jacek Uryniuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.