Nie trzymaj whisky w piwnicy
"Inwestycje alternatywne. Pierwsze kroki na rynku pozagiełdowym" Adama Jagielnickiego, czyli bardzo sensowny poradnik dla przeciętnego ciułacza
"A może by tak zainwestować w złoto? Z tymi akcjami to przecież nigdy nic nie wiadomo. Tak, złoto to dobry pomysł. Tylko jak to się właściwie robi?". Jeśli zdarza ci się, Drogi Czytelniku, łamać sobie czasem głowę takimi problemami, to warto sięgnąć po książkę Adama Jagielnickiego.
Nie jest to może najbardziej porywająca z lektur. Nie wciąga tak jak dobra powieść. Ale przynajmniej nie marnuje też naszego czasu. Wykłada bez owijania w bawełnę to, co polski czytelnik, który tu i teraz zastanawia nad przyszłością swoich oszczędności, z pewnością wiedzieć powinien.
Szczecinianin Jagielnicki, z wykształcenia elektronik i informatyk, a z zamiłowania inwestor i twórca autorskiego programu do oceny sytuacji na rynku, ani przez moment nie zgrywa przed nami nowego giełdowego guru, który odkrył właśnie, jak mnożyć pieniądze bez najmniejszego ryzyka. Pisze raczej, że inwestowanie pozagiełdowe jest trudne i rzadko przynosi tak szybki zysk jak giełda. Pozwala jednak zrównoważyć ryzyko związane z bardziej agresywnymi strategiami alokacji naszych zasobów. I dlatego inwestowanie alternatywne warte jest rozważenia. A Jagielnicki, prowadząc swoją rzeczową, choć nieraz monotonną narrację, przynajmniej je dla nas odczarowuje.
Na przykład wspomniane już złoto. Po lekturze książki Jagielnickiego wiadomo już przynajmniej, od czego zacząć. Trzeba kupić odpowiednią wagę jubilerską, lupę, wzory cech probierniczych i tym podobne drobiazgi oraz poznać najlepsze strony internetowe i programy komputerowe, które pomogą śledzić ceny kruszca. Albo dać sobie z tym wszystkim spokój i skorzystać z usług firm pośredniczących w handlu najcenniejszym z kruszców (nie zawsze bardzo drogich - najlepiej samemu sprawdzić u pośredników). Zdaniem autora inwestycja w złoto na pewno się opłaci. Mimo obserwowanego od kilku lat stałego wzrostu cen złota tendencja ta raczej nie ulegnie gwałtownemu załamaniu. Zasoby naturalne surowca są jego zdaniem dobrze rozpoznane i na dodatek na wyczerpaniu, a popyt (z powodu bogacenia się mieszkańców krajów Trzeciego Świata i raczej nieodwracalnej utraty przez dolara roli globalnej waluty rezerwowej) będzie ciągle rósł. Przy okazji historia ostatnich kryzysów gospodarczych pokazuje, że cena kruszcu jest dosyć odporna na wahania gospodarczej koniunktury.
Jednym z ciekawszych elementów książki jest rozdział poświęcony inwestowaniu w nieruchomości, które w Polsce wciąż uchodzą za świetny interes. Według powszechnego przekonania można je przecież wynająć i "spłaca się samo". Jagielnicki polemizuje z tą wiarą, wyliczając koszty związane z kupnem mieszkania za pomocą kredytu hipotecznego: opłaty, prowizje, różnice kursowe, ubezpieczenia, renowacje. I dowodzi, że przeciętna rentowność wynajmu sięga 5 - 6 procent. A to za mało, by sam na siebie zarobił.
Jest w tej książce jeszcze szereg innych nieszablonowych pomysłów na inwestowanie. Na przykład wino czy whisky. Dowiadujemy się, dlaczego największe zyski (i jednocześnie ryzyko) wiąże się z inwestowaniem w młode wino (czyli en primeur) i czemu nie warto trzymać single maltów we własnej piwnicy. Można też u Jagielnickiego przeczytać o specyfice inwestowania w stare samochody (oferta dla najbogatszych) albo trufle, cygara, znaczki pocztowe, monety, zegarki czy fundusze: począwszy od tych polegających na obracaniu surowcami (rzecz mocno loteryjna) po fundusze private equity (czyli inwestujące gotówkę w przedsiębiorstwa na różnym etapie ich rozwoju, co brzmi już bardziej sensownie). A wszystko to z perspektywy średnio zamożnego polskiego ciułacza, który czuje, że inflacja i podatek Belki zżerają mu zyski z pieniędzy złożonych na bankowej lokacie. Do wyboru, do koloru.
@RY1@i02/2011/024/i02.2011.024.196.39a1.001.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/024/i02.2011.024.196.39a1.002.jpg@RY2@
50-letnia whisky Dalmore - 64 tysiące funtów za butelkę
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu