Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

80 mld euro dla Portugalii

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Europejski Bank Centralny (EBC) kupował wczoraj 5- i 10-letnie obligacje Portugalii, ratując w ten sposób Lizbonę przed utratą wiarygodności. W piątek rentowność portugalskich papierów skarbowych przekroczyła 7 proc.

Dług Portugalii wynosi 82 proc. PKB i należy do najwyższych w strefie euro. Dzięki wsparciu EBC rentowność tamtejszych obligacji wczoraj spadła. Również w poniedziałek zapewniano, że na razie nie ma mowy o bailoucie dla Lizbony. - Nie ma dyskusji na ten temat i w tej chwili nie jest to przewidywane ani wobec Portugalii, ani wobec jakiegokolwiek innego państwa członkowskiego - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Amadeu Altafaj. Zareagował w ten sposób na doniesienia mediów, według których Niemcy, Francja i inne państwa naciskają na Portugalię, by skorzystała ze specjalnie utworzonego funduszu stabilizacji strefy euro.

Co do tego, że Lizbona będzie musiała skorzystać z zagranicznej pomocy, nie ma już wątpliwości były minister finansów i były szef banku centralnego Manuel Jacinto Nunes. - Teraz nic już nie możemy zrobić. Nadszedł czas, aby wezwać na pomoc Matkę Boską Fatimską - powiedział.

Tymczasem władze Niemiec zdecydowanie odrzuciły wczoraj pogłoski na temat rzekomych nacisków. - Nie wywieramy na nikogo nacisku, ale bronimy euro - powiedział minister finansów Wolfgang Schaeuble. Rzecznik kanclerz Angeli Merkel Christoph Steegmans oświadczył: - Żadnego nacisku ze strony Niemiec na obojętnie jaki kraj nie ma obecnie i nie będzie w przyszłości.

Jak pisze Reuters, nieformalne rozmowy w sprawie pomocy UE dla Portugalii już się rozpoczęły. Tym razem Paryż i Berlin mają nadzieję, że szybkie ustalenie warunków pomocy dla Portugalii zapobiegnie gwałtownej zwyżce rentowności obligacji Hiszpanii. To czwarta co do wielkości gospodarka strefy euro, której uratowanie wymagałoby setek miliardów euro pomocy. Do tej pory z unijnej pomocy skorzystały zdecydowanie mniejsze kraje: Irlandia i Grecja, których łączny PKB jest o dwie trzecie niższy niż hiszpańska gospodarka.

Agencja - powołując się na swoje źródła - podaje, że dla Portugalii potrzeba od 60 do 80 mld euro. Lizbona obawia się jednak, że ceną będzie narzucenie drastycznego planu oszczędnościowego podobnego do tych, jakie Portugalczykom zalecił Międzynarodowy Fundusz Walutowy w 1977 i 1983 r. "Jesteśmy traktowani jak odpady europejskiego systemu finansowego" - komentuje wychodzący w Lizbonie dziennik "Diario Economico".

J.BIE, MWP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.