Eksport jeszcze rośnie, a import już spada
Handel
W sierpniu ujemne saldo obrotów towarowych wyniosło 48 mln euro i było najlepsze niemal od siedmiu lat. W porównaniu z sierpniem 2011 r. poprawiło się o 873 mln euro. Wpłynęło to pozytywnie na ujemne saldo rachunku bieżącego, które wyniosło 633 mln euro i było o ponad 1 mld euro niższe niż przed rokiem - podał NBP.
Ta poprawa to efekt słabnącego importu. Wyniósł on niespełna 12,1 mld euro, co oznacza spadek w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku o 3 proc. (376 mln euro). Równocześnie polskim przedsiębiorstwom cały czasu udaje się utrzymywać dodatnią dynamikę eksportu - który wzrósł o 4,3 proc. r./r., do 12 mld euro. Jednak eksport także słabnie, bo jeszcze miesiąc temu tempo wzrostu było dwucyfrowe. - Dane świadczą o bardzo silnym spadku popytu wewnętrznego, co jest efektem pogorszenia sytuacji na rynku pracy - wzrostu bezrobocia i spadku płac realnych. Na szczęście, mimo obaw związanych z umocnieniem złotego, udaje się utrzymać dodatni wynik eksportu - mówi Piotr Piękoś, ekonomista banku Pekao. Prognozuje, że dzięki utrzymującemu się zagranicznemu popytowi na nasze towary w trzecim kwartale wkład eksportu netto do PKB mógł wynieść 1,5 pkt proc. przy wzroście gospodarczym na poziomie 2 proc. - Równocześnie prognozujemy, że w czwartym kwartale PKB wyniesie 2,6 proc. Eksport netto dołoży 2,7 pkt proc., za to ujemnie będzie działać spadek popytu wewnętrznego: spożycia prywatnego, inwestycji prywatnych i zapasów - ocenia Piękoś.
W opinii Łukasza Tarnawy, głównego ekonomisty BOŚ, w kolejnych miesiącach niższa dynamika eksportu będzie się utrzymywać ze względu na spadek popytu w strefie euro. Pewnego odbicia możemy oczekiwać w pierwszym kwartale przyszłego roku.
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu