Polska (mało znana) szkoła ekonomiczna
Michał Kalecki wymyślił keynesizm przed Keynesem, o Oskara Langego biły się najlepsze amerykańskie uniwersytety, a Roman Frydman to poważny kandydat do Nobla
Jak każdy naród lubimy chwalić się swoimi geniuszami. Mamy więc kult Fryderyka Chopina i Karola Szymanowskiego w muzyce. Szczycimy się matematykiem Stefanem Banachem, chemiczką Marią Curie-Skłodowską, ojcem światowej antropologii Bronisławem Malinowskim albo logikami ze szkoły lwowsko-warszawskiej. Na tej liście brak tylko ekonomistów. A szkoda, bo i na tym polu naprawdę jest się na kogo powołać. Zwłaszcza w czasie obecnego kryzysu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.