Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Soros: Niemcy powinny przyjąć rolę lidera Unii

29 czerwca 2018

Jeśli nie są gotowe do wzięcia większej odpowiedzialności, powinny opuścić strefę euro - uważa słynny finansista

- Niemcy powinny albo objąć przywództwo w tworzeniu polityki wzrostu, unii politycznej i w dzieleniu obciążeń, akceptując jego koszty, albo opuścić strefę euro na mocy wynegocjowanego porozumienia - powiedział Soros we wczorajszym wywiadzie dla Reutersa.

Jego zdaniem przyjęcie przez Berlin roli lidera musi się łączyć z zaakceptowaniem wielu pomysłów, które dotąd kanclerz Angela Merkel odrzucała - finansowania długu państw przez Europejski Bank Centralny, uznania, że walka z inflacją nie jest nadrzędnym zadaniem EBC, czy stworzenia euroobligacji.

Soros uważa, że jeśli członkowie unii walutowej nie mogą funkcjonować dalej razem, lepiej, by ją opuściły Niemcy jako najsilniejsza gospodarka strefy euro niż przeżywające kłopoty finansowe kraje Południa. - Wyjście Niemiec będzie trudnym, ale możliwym do opanowania jednorazowym wydarzeniem, w odróżnieniu od chaotycznego i powodującego efekt domina opuszczania strefy euro przez kolejne zadłużone państwa, zmuszane do tego wskutek spekulacji rynkowych - wyjaśnia Soros.

Opuszczenie strefy euro przez Niemcy - o czym od pewnego czasu się teoretycznie mówi - spowodowałoby wzrost konkurencyjności krajów, które w niej by pozostały. Zarazem niemieckie towary stałyby się relatywnie droższe, co uderzyłoby w niemieckich eksporterów.

Mimo to takie rozwiązanie jest w Niemczech coraz częściej dyskutowane. Nowe argumenty dostarczył w czwartek EBC, który wbrew stanowisku Berlina ogłosił plan skupowania krótkoterminowych obligacji zadłużonych państw. Jednoznacznie skrytykowała to niemiecka prasa. Z taką polityką wiąże się wielkie niebezpieczeństwo. Największym problem jest zupełnie nieprzejrzysta i pozbawiona legitymizacji redystrybucja dóbr z północy na południe - od tych, którzy oszczędzają, do beneficjentów tej nieodpowiedzialnej polityki monetarnej - napisał "Die Welt", zaś "Sueddeutsche Zeitung" ocenia, że "EBC nagradza złe zarządzanie gospodarką, a nieograniczone wykupywanie obligacji to nic innego niż finansowanie państw, które są niesolidne".

Jutro niemiecki trybunał konstytucyjny rozstrzygnie, czy powołanie Europejskiego Funduszu Stabilizacyjnego, czyli stałego mechanizmu pomocowego, jest zgodne z ustawą zasadniczą tego kraju.

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.