Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec raju w Canberze - popyt na surowce spada

29 czerwca 2018

Australia

Australijski boom surowcowy, który przez ostatnie kilka lat był głównym motorem napędowym gospodarki tego kraju, skończył się - ostrzegł wczoraj minister ds. surowców naturalnych Martin Ferguson.

- Musicie to zrozumieć, to koniec dobrych czasów. W ostatnich 6 - 12 miesiącach sytuacja znacznie się pogorszyła - powiedział Ferguson w australijskim radiu. Była to reakcja na informację, że przychody BHP Billiton - największej na świecie firmy wydobywczej - spadły o 35 proc. i zrezygnowała ona z rozbudowy kopalni Olympic Dam.

Chiński popyt na węgiel, rudę żelaza czy gaz ziemny spowodował w ostatnich latach prawdziwy boom wydobywczy w Australii, jakiego ten kraj nie widział od czasów gorączki złota w latach 50. XIX w. Wartość inwestycji, które zrealizowano, by zaspokoić ten popyt, sięgnęła 500 mld dol. australijskich (526 mld dol. amerykańskich). Od 2008 r. australijski dolar zyskał na wartości 50 proc., zaś bezrobocie w Australii Zachodniej - stanie, gdzie znajduje się najwięcej rud żelaza - spadło do zaledwie 3,6 proc.

W związku ze spowolnieniem chińskiej gospodarki i groźbą nawrotu światowej recesji w ostatnich miesiącach spadły ceny surowców. W efekcie australijskie firmy zaczęły ograniczać inwestycje. Przyczynił się do tego także rząd, który zapowiedział wprowadzenie podatku od wydobycia oraz od emisji dwutlenku węgla. Pierwszym - wynoszącym 30 proc. - będą objęte wszystkie firmy, których zysk w skali roku przekracza 75 mln dol. australijskich. Na mocy drugiego firmy za każdą wyemitowaną tonę dwutlenku węgla zapłacą 23 dol. australijskie.

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.