Polska mapa zamożności. Tu zarobisz najwięcej
Średnia pensja na Śląsku jest o 1,4 tys. zł wyższa niż w biednych regionach
W pierwszym półroczu przeciętne wynagrodzenie w przemyśle wyniosło 3762 zł - wynika z najnowszych danych GUS. Jednak poziom płac był bardzo zróżnicowany w zależności od województwa.
Najlepiej zarabiali pracownicy firm funkcjonujących na Śląsku. Tam średnie zarobki w przemyśle wyniosły 4437 zł i były najwyższe w kraju. Zadecydowali o tym w dużym stopniu górnicy, których przeciętne pensje wyniosły prawie 6,2 tys. zł. Na drugim miejscu jest woj. mazowieckie z przeciętnym wynagrodzeniem 4326 zł. Tu z kolei wynik zawyża Warszawa, która przyciąga dobrze opłacanych specjalistów - średnie wynagrodzenie w przedsiębiorstwach w stolicy wynosi blisko 4,8 tys. zł.
Na drugim krańcu listy płac znajdują się regiony rolnicze. Na przykład w woj. warmińsko-mazurskim średnie wynagrodzenie wynosi tylko 3021 zł i jest o ponad 1400 zł niższe niż na Śląsku oraz o 1300 zł niższe niż mazowieckie. Bardzo duży dystans do liderów, wynoszący 1100 - 1300 zł, dzieli też pracowników w firmach działających m.in. w województwach: podkarpackim, podlaskim, świętokrzyskim i zachodniopomorskim.
To nie przypadek. W tych regionach mało jest dużych przedsiębiorstw i dlatego nie ma tam silnych związków zawodowych. W wielu przypadkach silne związki gwarantują zatrudnionym, szczególnie w dużych przedsiębiorstwach, wysokie płace.
Piotr Rogowiecki, ekspert organizacji Pracodawcy RP, uważa, że na wysokość zarobków istotny wpływ ma poziom bezrobocia. Tam, gdzie problemy z pracą od lat są duże, tam i płace są niskie. Potwierdzają to dane GUS. Na przykład w czerwcu najwyższe bezrobocie było w woj. warmińsko-mazurskim, gdzie wyniosło 19,2 proc. Znacznie wyższą od przeciętnej stopę bezrobocia, która osiągnęła poziom 12,4 proc., miały też m.in. województwa zachodniopomorskie (16,7 proc.), podkarpackie (15 proc.), świętokrzyskie (14,8 proc.) i podlaskie (13,8 proc.).
A w końcu roku bezrobocie będzie jeszcze wyższe - twierdzą eksperci. Pracodawcy nie będą więc skłonni do podwyższania pensji. Także w przyszłym roku płace pozostaną na uwięzi. Powód? Koniunktura gospodarcza jest niepewna i jak prognozują ekonomiści, kryzys w wielu krajach Unii Europejskiej może się pogłębić.
Tym samym dysproporcje między polskimi województwami mogą się nadal pogłębiać, bo hamowanie zwykle najbardziej odczuwają najsłabsze regiony. I choć zwykle tam, gdzie zarobki są niższe, mniejsze są też koszty utrzymania, to jednak nie na tyle, by zniwelować dysproporcje.
Niskie pensje i wysokie bezrobocie będą więc wciąż powodować, że osoby najbardziej przedsiębiorcze i z wysokimi kwalifikacjami będą opuszczać najsłabsze regiony, przenosząc się do dużych aglomeracji lub wyjeżdżając za granicę.
Ponad 4,4 tys. zł to obecnie najlepsza polska przeciętna pensja
Janusz K. Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu