Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Budżet strefy euro zmarginalizuje budżet całej Unii Europejskiej

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Zamiast na wsparcie biedniejszych regionów fundusze zostaną przeznaczone na pomoc dla upadających banków

Europejski Mechanizm Stabilizacji (ESM) będzie zaczątkiem budżetu Eurolandu. Taką opinię wyraził jeden z wpływowych członków Rady EBC, Niemiec Joerg Asmussen. Według rozmówców DGP taki obrót wydarzeń stopniowo będzie prowadził do marginalizacji obecnego budżetu całej Unii Europejskiego, którego Polska jest największym beneficjentem.

- Dopuściliśmy do błędów przy budowie unii walutowej i nadszedł czas, aby je naprawić. Jest jasne, że przewodnim tematem debaty w tej sprawie jest ograniczenie suwerenności narodowej - powiedział Asmussen, jedna z najbardziej wpływowych osób w EBC. Jego zdaniem oprócz wspólnego mechanizmu kontroli nad polityką budżetową państw strefy euro konieczne jest także powołanie wspólnego budżetu Eurolandu. - ESM jest dobrym punktem wyjścia. Mechanizm jest bowiem z definicji władzą fiskalną, bo operuje pieniędzmi podatnika - zwrócił uwagę.

- ESM trudno na razie porównać z budżetem federalnym. Co najmniej z dwóch powodów - mówi DGP Nicolas Veron, główny ekonomista brukselskiego Instytutu Bruegla. Po pierwsze będzie on dysponował ograniczonymi środkami (500 mld euro, obecna perspektywa budżetowa całej UE to ok. 1 bln euro - red.) wobec ok. 4 bln dol., jakimi obraca Waszyngton. Po wtóre decyzja o zwiększeniu tych środków będzie wymagała jednomyślności krajów strefy euro, podczas gdy amerykańskie władze federalne mogą zwiększyć podatki bez oglądania się na poszczególne stany - komentuje Veron.

Mimo to brukselski analityk ostrzega, że w dłuższym okresie ESM może okazać się potężnym konkurentem dla obecnego budżetu Unii, a nawet go zmarginalizować.

Jeśli integracja ma iść w kierunku federalnym, to w ramach strefy euro, nie całej Unii. Podczas gdy o wielkości budżetu UE współdecydują najbardziej eurosceptyczne kraje, jak Wielka Brytania i Czechy, to w debacie one nie uczestniczą. Dlatego o ile budżet UE nie będzie rósł, to budżet ESM tak - wskazuje. Zdaniem Francuza już w debacie nad budżetem Unii na lata 2014 - 2020 takie kraje jak Finlandia i Holandia wykorzystają argument przekazania funduszy na rzecz ESM, aby ograniczyć nakłady na dotychczasową, tradycyjną perspektywę budżetową całej Dwudziestkosiódemki.

- Taka może być logika debaty politycznej, choć z punktu widzenia ekonomicznego nie jest to uzasadnione - potwierdza w rozmowie z DGP Daniel Gros, dyrektor brukselskiego Centrum Europejskich Analiz Politycznych (CEPS). - O ile do budżetu Unii przekazywane są realne pieniądze podatników, to ESM otrzymuje od krajów unii walutowej jedynie gwarancje bądź linie kredytowe, które są zwracane z zyskiem - wskazuje. Tak jest dziś. Nie wiadomo jednak, czy w przyszłości w ESM nie pojawią się realne pieniądze, z których będą finansowane np. polityki wspierające wzrost.

Ewentualna marginalizacja budżetu UE przez ESM radykalnie zmieniłaby także strukturę wydatków Unii. W tym drugim przypadku fundusze nie są bowiem przeznaczane na wsparcie biedniejszych regionów i rozwój produkcji rolnej, tylko pomoc dla upadających banków i ratunek całych krajów przed bankructwem.

Stanowisko Asmussena to sygnał, że Berlin jest coraz bardziej przychylny zwiększeniu niezależności ESM łącznie z możliwością bezpośredniego wspierania banków i kupowania obligacji zagrożonych krajów, choć pod warunkiem przyznania większej kontroli przez EBC nad rynkiem finansowym.

- Nie chodzi o to, aby EBC kontrolował przeszło osiem tysięcy banków komercyjnych w strefie euro, tylko otrzymywał kluczowe informacje o ich kondycji, które mają znaczenie systemowe. To jest możliwe do zrobienia w ciągu kilku miesięcy i ustabilizowania w ten sposób rynków finansowych - mówi nam Daniel Gros.

Także główny ekonomista OECD, Pier Carlo Padoan, uznał w minioną środę, że warunkiem przełamania kryzysu w strefie euro jest przyznanie szerokich kompetencji ESM, w tym możliwość kupowania obligacji takich krajów, jak Włochy czy Hiszpania.

- Tylko w ten sposób Włosi i Hiszpanie otrzymają wystarczająco dużo czasu, aby przeprowadzić niezbędne reformy - tłumaczył w rozmowie z Dow Jones.

Plany nadania nowej roli ESM zależą jednak od wyroku (12 września) niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności kompetencji funduszu z ustawą zasadniczą RFN. Mechanizm pierwotnie miał zacząć działać już 1 lipca. Powiększenie jego roli będzie wymagało nowelizacji konstytucji części państw strefy euro.

Polska jest teraz największym beneficjentem budżetu UE

 

@RY1@i02/2012/140/i02.2012.140.00000080c.803.jpg@RY2@

AFP/East News

Zdaniem Joerga Asmussena (fot. po lewej) utworzenie wspólnego budżetu Eurolandu jest konieczne

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.