Inflacja znów negatywnie zaskoczyła
Miała już nie rosnąć, a wzrosła. Inflacja w lutym, w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, zwiększyła się o 4,3 proc. Eksperci spodziewali się, że pozostanie na poziomie ze stycznia - 4,1 proc.
Przede wszystkim znów znacząco przyspieszyły ceny paliw do prywatnych środków transportu - o ponad 17 proc. Ale nie tylko. Szybciej niż średni poziom inflacji drożały m.in. nośniki energii, edukacja czy żywność. A także alkohol i wyroby tytoniowe. - Dwa ostatnie przypadki łatwo wytłumaczyć, na wzrost ich ceny przełożył się wzrost akcyzy - mówi Adam Czerniak, ekonomista Kredyt Banku. Jest zdania, że wzrost cen innych produktów i usług jest efektem przeniesionego wpływu słabego złotego z końca 2011 r.
Dlatego w kolejnych miesiącach złoty, który od połowy stycznia umacnia się do głównych walut, powinien pozytywnie oddziaływać na wzrost cen. Choć ten efekt przynajmniej na razie może być niwelowany wzrostem cen surowców na rynkach światowych, przede wszystkim ropy naftowej.
@RY1@i02/2012/052/i02.2012.052.00000010c.803.jpg@RY2@
Wzrost cen przyspieszył
BT
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu