Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Miliardy z likwidacji przywilejów

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Rząd Donalda Tuska woli szybkie efekty, jakie dadzą zmiany w OFE, od wprowadzenia głębszych zmian strukturalnych w ubezpieczeniach społecznych rolników oraz służb mundurowych

Tak eksperci - krytycy rządowego projektu zmian w funduszach emerytalnych - interpretują słowa ministra finansów Jacka Rostowskiego. Powiedział on w opublikowanym wczoraj wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", że zlikwidowanie emerytalnych przywilejów górników i zmiany w KRUS nie sfinansują składek przekazywanych do OFE, a wprowadzenie służb mundurowych do systemu powszechnego oznaczałoby zwiększenie ich uposażeń (ze względu na ubruttowienie płac).

Szef resortu finansów wyliczył, że potencjalne oszczędności dzięki zmianom w emeryturach górniczych i rolniczych byłyby stosunkowo niewielkie - po ok. 1,5 mld zł rocznie. To niewiele w porównaniu do kosztów, jakie system finansów publicznych ponosi w związku z działaniem funduszy emerytalnych. Rostowski oblicza je na ok. 27 mld zł (transfery i obsługa długu zaciąganego w związku z OFE).

Według Janusza Jankowiaka, głównego ekonomisty Polskiej Rady Biznesu, minister finansów, podając swoje wyliczenia, nie bierze pod uwagę efektu skumulowanego zmian. - Likwidacja przywilejów emerytalnych oznacza oczywiste korzyści dla przyszłych składek i wypłat w okresie wieloletnim. Operowanie pojedynczymi liczbami jest kompletnie nieuprawnione - przekonuje Jankowiak.

Według rządowego przeglądu emerytalnego w 2012 r. wypłata emerytur górniczych kosztowała 8,8 mld zł. Uprzywilejowanie polega na tym, że górnicy i ich pracodawcy płacą taką samą składkę jak w przypadku pozostałych ubezpieczonych, ale dzięki zastosowaniu odpowiednich przeliczników pobierają niemal dwukrotnie wyższe emerytury niż średnia w systemie powszechnym. Mają też prawo do wcześniejszych emerytur.

A KRUS? W biegłym roku dotacja budżetowa do rolniczej kasy wyniosła 15,6 mld zł. Ze składek KRUS zyskał 1,5 mld zł, a na emerytury wydał 11, 4 mld zł. Różnica między wysokością dotacji a wielkością wypłaconych emerytur wynika z tego, że opłacane są z niej też inne wydatki, np. renty rolne czy zasiłki pogrzebowe.

Mirosław Gronicki - były szef resortu finansów - ma zastrzeżenia do wyliczeń oszczędności na zmianach w KRUS. - Można np. podwyższyć składki dla najbogatszych gospodarstw albo wyeliminować z systemu tych, którzy rolnikami są tylko teoretycznie: mają ziemię, ale tak naprawdę prowadzą inną działalność. Tylko dzięki tym zmianom wpływy ze składki mogłyby wzrosnąć znacznie ponad 1,5 mld zł - uważa Gronicki.

Według niego ok. 400 tys. gospodarstw jest w stanie zapłacić wyższą składkę.

- Licząc z grubsza, może to zwiększyć wpływy ze składki o około 3 mld zł. Mówimy tylko o wpłatach właścicieli tych gospodarstw. Ale można zakładać, że wyższe składki odprowadzaliby też zatrudnieni przez nich pracownicy. Jeśli przyjmiemy ostrożnie, że jedno gospodarstwo zatrudnia tylko jedną osobę, wpływy rosłyby do 6 mld zł. Kolejne 1-2 mld zł można by uzyskać na odcięciu od systemu KRUS tych, którzy w rzeczywistości wykonują inne zawody - twierdzi Gronicki.

Były szef MF wylicza inne potencjalne zmiany, które mogłyby zwiększyć wpływy z tytułu ubezpieczeń społecznych. - Dziś osoby prowadzące działalność gospodarczą płacą równe składki na ZUS. A gdyby tak uzależnić je od osiąganych przychodów wykazywanych w PIT? ZUS zyskałby dodatkowe dochody, które mogłyby zmniejszyć dotację budżetową - mówi. I dodaje, że wszystkie te zmiany należałoby jednak wprowadzać stopniowo, a ich efekty byłyby widoczne w dłuższym czasie.

Janusz Jankowiak dodaje, że temat likwidowania emerytalnych przywilejów w pracach rządu został zepchnięty na dalszy plan. - Dlatego że to nie jest istotne z punktu widzenia rządu, który chce uzyskać szybko duży efekt. W krótkim okresie żadna z tych reform nie przyniesie takich efektów jak zmiany w OFE - w tym sensie minister Rostowski mówił prawdę. Reformy o charakterze strukturalnym wymagałyby i dłuższego okresu dla osiągnięcia efektów, i przeprowadzenia ich przez cały proces legislacyjny, co wiązałoby się też z kosztem politycznym - uważa Janusz Jankowiak.

W 2012 r. dotacja budżetowa do rolniczej kasy wyniosła 15,6 mld zł

@RY1@i02/2013/206/i02.2013.206.00000100a.803.jpg@RY2@

Marcin Kaliński

Minister Rostowski broni koncepcji przekształceń w OFE

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.