Ziemniaki zaszkodziły inflacji
Makroekonomia
Płonne mogą się okazać nadzieje, że inflacja w czerwcu mogła się obniżyć do 0,2-0,3 proc. w skali roku (taka była średnia prognoz analityków krajowych instytucji finansowych w niedawnej ankiecie DGP). Powód? Ceny kartofli.
Taką opinię wyrazili we wczorajszym komentarzu dla klientów ekonomiści BRE Banku. Zwrócili oni uwagę na kształtowanie się cen ziemniaków u naszych południowych sąsiadów. - Inflacja w Czechach skoczyła wyraźnie w górę. Oczekiwano, że będzie to 0,1 proc. w skali miesiąca, a było 0,4 proc. W ujęciu rocznym inflacja wyniosła 1,6 proc. wobec 1,3 proc. miesiąc wcześniej. Przyczyną niespodzianki są ceny ziemniaków, które poszybowały o ponad 80 proc. w ujęciu miesięcznym - wskazali specjaliści z BRE. Powodem było wejście na rynek młodych kartofli.
Ceny żywności w krajach naszego regionu zwykle zachowują się w podobny sposób. - Naszą prognozę cen żywności z minus 0,6 proc. należy podnieść co najmniej do 0 proc. To korekta uwzględniająca wyłącznie ceny ziemniaków. Zwiększa to inflację do 0,4 proc. z wcześniej przez nas prognozowanych 0,2 proc. - napisali ekonomiści. Ich zdaniem wzrost cen może wynieść nawet 0,5 proc. A to oznaczałoby już utrzymanie się inflacji na poziomie z poprzedniego miesiąca.
Łukasz Wilkowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu