Sytuacja w przemyśle pogarsza się, choć wolniej
Koniunktura
Indeks PMI, pokazujący nastroje w przemyśle, wzrósł do 48 pkt z 46,9 pkt miesiąc wcześniej, ale wciąż pokazuje pogarszanie się koniunktury, a nie jej poprawę. Podobnie jest z liczbą zamówień, które mają kluczowe znaczenie dla kondycji przemysłu: w maju na rynku krajowym spadły, choć nie tak bardzo, jak w kwietniu, gdy kurczyły się w tempie najszybszym od siedmiu miesięcy.
Gorzej wyglądają zamówienia eksportowe. Ich liczba w maju spadała szybciej niż w miesiąc wcześniej, a eksperci Markit Economics, którzy na zlecenie banku HSBC prowadzą badania, sugerują, że zawinił słaby popyt z rynków europejskich. To zła informacja, bo na Stary Kontynent trafia trzy czwarte polskiego eksportu.
Mniejsza liczba zamówień to główna przyczyna, jaką menedżerowie firm przemysłowych tłumaczyli spadek produkcji. W maju znów była na minusie - choć nie tak głębokim jak w kwietniu, kiedy tempo spadku było najszybsze od 46 miesięcy.
- To, że tempo spadku zamówień w eksporcie było większe niż na rynku krajowym, mogłoby sugerować, że w strukturze wzrostu PKB popyt krajowy będzie odgrywał coraz większą rolę - mówi Paweł Radwański z Raiffeisen Polbanku. I dodaje, że szansą na odbicie popytu krajowego jest niska inflacja, która zwiększa realne dochody gospodarstw domowych i firm. Według ekonomisty stopniowo dochodzimy do punktu odwrócenia trendu i już od II kw. gospodarka powinna przyspieszać.
Urszula Kryńska z Banku Millennium też uważa, że gospodarka zaliczyła dno w I kw. i teraz powinno następować stopniowe odbicie. Ale radzi nie wpadać w nadmierny optymizm. Bo główny indeks i jego najważniejsze składowe rosną - ale z bardzo niskich poziomów.
Opinii o rychłym odbiciu nie podziela Agata Urbańska, ekonomistka HSBC. Jak mówi, PMI wzrósł w skali miesiąca, ale jest poniżej średniej z I kw., gdy wzrost gospodarczy wyhamował do 0,5 proc. PKB. - Wciąż nie widać sygnałów osiągnięcia dna przez spowolnienie gospodarcze w I kw. 2013 r., co nadal zakładają bank centralny i Ministerstwo Finansów - ocenia Agata Urbańska. I oczekuje, że Rada Polityki Pieniężnej obniży jutro stopy procentowe.
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu