Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Inflacja w dół. Jest najniższa od niemal siedmiu lat

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ceny w marcu były o 1 proc. wyższe niż rok wcześniej. Ministerstwo Finansów liczy na dalsze obniżki stóp

Wzrost cen hamuje w tempie nienotowanym od lat. W ciągu sześciu miesięcy inflacja zmalała o 2,4 pkt proc., by w marcu wynieść już 1 proc. w skali roku. To najmniej od połowy 2006 r. - wynika z poniedziałkowych danych GUS.

Inflację w dół ściąga dziś to, co napędzało ją w 2011 i 2012 r.: ceny żywności i paliw. Żywność drożeje w minimalnym stopniu, w marcu jej ceny były o 1,6 proc. wyższe niż rok wcześniej. Wyraźnie potaniały paliwa - ich marcowe ceny były o 2,3 proc. niższe niż rok temu.

W obu przypadkach kształtowanie się cen to raczej pochodna tego, co się dzieje na globalnym rynku surowców, niż efekt popytu w kraju. - W ostatnich trzech miesiącach ceny energii nie dorzucały się do inflacji, a zazwyczaj ich udział wynosił około 1 pkt proc. W przypadku paliw od bardzo dawna nie zdarzył się roczny spadek cen - twierdzi Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka Raiffeisen Polbanku.

Wszyscy ekonomiści, z którymi rozmawialiśmy, spodziewają się inflacyjnego dołka jeszcze w pierwszym półroczu. Według Przemysława Kwietnia, ekonomisty XTB, będzie to 0,9 proc. w najbliższych dwóch miesiącach. Analityk uważa, że wskaźnik utrzyma się poniżej dolnej granicy odchyleń od celu NBP - która wynosi 1,5 proc. - do końca roku.

Marta Petka-Zagajewska prognozuje, że najniższą inflację będziemy mieć w czerwcu, gdy wyniesie 0,7 proc. w skali roku. - W drugiej połowie roku inflacja przekroczy 1 proc. - mówi ekonomistka. Jej zdaniem wiele będzie zależeć od tego, czy światowa gospodarka rzeczywiście zacznie przyspieszać. Jeśli tak - ceny surowców mogą zacząć rosnąć, co podbije inflację w Polsce.

Marcin Mrowiec, główny ekonomista Banku Pekao, ocenia, że w takim scenariuszu może ona wynieść około 1,5 proc. na koniec roku. Ale w czerwcu spodziewa się 0,6 proc. Niższą inflację mieliśmy tylko w niektórych miesiącach 2006 r., a wcześniej w 2003 r.

- Gdyby jednak okazało się, że przyspieszenia nie ma, to inflacja w okolicach 1 proc. będzie się utrzymywać do końca roku - zaznacza Mrowiec. I dodaje, że nie zazdrości Radzie Polityki Pieniężnej, która ma dziś poważny dylemat - przyjęła postawę "poczekamy, zobaczymy" i przerwała cykl obniżek, choć inflacja nadal spada. Efekt: stopy procentowe są wyraźnie wyższe niż w strefie euro i USA, co może zachęcać kapitał spekulacyjny do kupowania aktywów w złotych. Umocnienie złotego - prawdopodobne w takiej sytuacji - zdusiłoby wzrost gospodarczy, który będzie generowany raczej przez eksport.

- Dlatego RPP będzie pod silną presją, gdyby okazało się, że gospodarka jednak nie przyspiesza - podkreśla Mrowiec.

Ministerstwo Finansów nie ma wątpliwości: RPP nie powinna ustawać w obniżkach stóp, choć od listopada do lutego obcięła je o 1,5 pkt proc. - Po danych inflacji za marzec podtrzymujemy nasze zdanie i oczekujemy dalszych obniżek stóp procentowych przez RPP - mówi DGP wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk.

@RY1@i02/2013/074/i02.2013.074.00000090e.803.jpg@RY2@

Inflacja sporo poniżej celu NBP

Współpraca Grzegorz Osiecki

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.