Dziennik Gazeta Prawana logo

Postawili dom, nie stać ich na raty

30 czerwca 2018

Trzy czwarte złych kredytów hipotecznych to te zaciągnięte na budowę w czasach kredytowego boomu z lat 2006-2008. Mazowieckie, Wielkopolska i Dolny Śląsk to regiony, gdzie najczęściej psują się portfele dłużników

Czterdziestokilkulatek, który w drugiej połowie poprzedniej dekady wziął kredyt we frankach szwajcarskich, bo chciał mieć dom - to dziś typowy przypadek złego długu hipotecznego. Taki obraz wyłania się z danych firmy windykacyjnej Casus Finanse, która przeanalizowała kredyty, jakie teraz obsługuje. W swoim portfelu ma długi hipoteczne zaciągnięte w ostatnich dwudziestu latach. Połowa z nich to te z lat 2006-2008, co oznacza, że właściciele nieruchomości mają coraz większe problemy z obsługą pożyczek walutowych. Bo właśnie w tym okresie na rynku kredytowym królował frank szwajcarski. Na szybkie psucie się frankowego portfela wskazują zresztą również dane NBP. Według informacji banku co prawda nominalna wartość złych długów hipotecznych we frankach jest stosunkowo niska - bo wynosi niecałe 4 mld zł - ale za to zwiększa się ona w bardzo szybkim tempie. W sierpniu (ostatnie dostępne dane) wartość złych długów hipotecznych we frankach była większa o 28 proc. w porównaniu do danych sprzed roku.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.