Wyższe stopy? W przyszłym roku
Niska inflacja i ryzyko wyhamowania wzrostu gospodarczego przez kryzys na Wschodzie. Zdaniem ekonomistów to argumenty, które przemawiają za tym, by nie zaostrzać polityki pieniężnej
W tym roku ceny mogą wzrosnąć średnio o zaledwie 1,1 proc. - szacuje Instytut Ekonomiczny NBP. To nie tylko znacznie mniej, niż eksperci IE zakładali w poprzednim wydaniu swoich prognoz, jesienią ub.r. (wtedy spodziewali się 1,7-proc. wzrostu), ale też grubo poniżej celu inflacyjnego założonego przez bank centralny (2,5 proc.). Przedstawiciele NBP tłumaczyli wczoraj, że rewizja szacunków to efekt niższego punktu startu (inflacja w ubiegłym roku była niższa od zakładanej) i m.in. nowych prognoz dla cen surowców. Według nich nie powinny się one zmienić (w ubiegłym spadły o 1,5 proc.). Inne powody to szacowana obniżka cen wywozu śmieci czy leków refundowanych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.