Dochody pod znakiem zapytania
Rządowi trudno będzie pogodzić finansowanie programu dodatków na dzieci z utrzymaniem deficytu finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB
Główny problem z projektem przyszłorocznego budżetu to plan dochodów. Ich wielkość była wyśrubowana już w projekcie PO. Głównie za sprawą optymistycznych założeń makroekonomicznych, zwłaszcza inflacji. Poprzedni rząd założył, że wzrośnie ona do 1,7 proc. Eksperci zaś uważają, że będzie znacząco niższa; np. Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową szacuje ją na 0,9 proc. - Zawyżona prognoza inflacji oznacza możliwość zapisania w budżecie wyższych dochodów - wyjaśnia główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu Janusz Jankowiak. W sumie według różnych szacunków już w projekcie rządu PO-PSL wątpliwe dochody mogły wynosić nawet 8 mld zł.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.