Na kłopotach Aten można było także nieźle zarobić
Wielu inwestorów liczyło straty, ale ci, którzy zamiast euro wybrali dolara albo franka, przez krótki czas byli zadowoleni
Wtorkowe niepowodzenie rozmów ostatniej szansy między Grecją a ministrami finansów strefy euro, które skutkowało tym, że Ateny nie miały pieniędzy na spłatę pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, nie doprowadziły do tragedii na rynkach finansowych. Wręcz przeciwnie: ponieważ pojawiły się informacje, że Grecy zgadzają się na żądania międzynarodowych instytucji, to indeksy większości europejskich giełd rosły. Ale wciąż nie udało im się odrobić strat z poprzednich dni. Nie oznacza to jednak, że na problemach Hellady nie dało się zarobić. Również w Polsce.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.