Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Obligacje coraz tańsze, drożeje energia elektryczna

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Październik przyniósł kontynuację zapoczątkowanego w lipcu trendu spadkowego na najważniejszych globalnych rynkach obligacji. Wartość indeksu wyliczanego przez Bank of America Merrill Lynch dla państw grupy G7 spadła w tym czasie, z najwyższego poziomu w historii, o 2 proc. Najwięcej straciły obligacje brytyjskie (6 proc.) i japońskie (3 proc.). W Polsce, od szczytu w połowie sierpnia, notowania obniżyły się o 1 proc. Spadek cen wiązać można z obawami o kształt przyszłej polityki monetarnej głównych banków centralnych. Jeszcze w lipcu rentowność obligacji (rośnie, gdy spadają ceny) najbardziej wiarygodnych emitentów była ujemna, co oznaczało, że kupując obligacje, inwestorzy musieli się liczyć z utratą części kapitału. Teraz w Niemczech rentowność 10-letnich obligacji to 0,13 proc., najwięcej od początku czerwca. W Wielkiej Brytanii dochodowość sięgnęła 1,2 proc., w Polsce po raz pierwszy od ponad trzech miesięcy podskoczyła do 3,12 proc.

Po trzech miesiącach wzrostów kursów małych spółek październik przyniósł spadkową korektę w tym segmencie rynku. Od osiągniętego na początku miesiąca szczytu indeks sWIG80 stracił ok. 2 proc. Także obrazujący poziom kursów w grupie spółek o średniej kapitalizacji mWIG40 ma kłopoty z kontynuacją hossy. Ani wcześniejszy wzrost kursów, ani spadkowa korekta nie spowodowały wzrostu zainteresowania akcjami notowanymi na GPW. W październiku średni sesyjny wolumen wyniósł 5,1 mln akcji w przypadku indeksu sWIG80 i 5,2 mln dla mWIG40. W porównaniu z zeszłym rokiem było to, odpowiednio, 25 i 62 proc. mniej. Jak wynika z najnowszego badania Fundacji Kronenberga, głównymi powodami niskiego zainteresowania kupowaniem akcji wśród Polaków jest brak wiedzy (48 proc. ankietowanych nie wiedziało, jaka jest rola GPW) i niepochlebna opinia o giełdzie - łącznie 35 proc. ankietowanych wskazało GPW jako raj dla spekulantów lub miejsce, gdzie ludzie tracą pieniądze.

Cena jednej megawatogodziny (MWh) z dostawą za miesiąc podskoczyła na rynku francuskim do 89 euro (najwyższy poziom od ośmiu lat), choć jeszcze cztery tygodnie wcześniej wynosiła 44 euro. To efekt obaw, że przedłużające się prace konserwacyjne w reaktorach nuklearnych koncernu EDF mogą doprowadzić do zaburzeń w dostawach energii. Przegląd reaktorów nie zakończył się w terminie ze względu na wątpliwości dotyczące jakości niektórych stalowych elementów turbin parowych zainstalowanych w 18 elektrowniach. Zwiększony import energii do Francji doprowadził do wzrostu cen także na rynku brytyjskim (o 29 proc. w październiku, do 48 euro za 1 MWh) i niemieckim (o 30 proc., do 69 euro za 1 MWh). W Polsce megawatogodzina z dostawą za miesiąc kosztowała 171 zł (ok. 40 euro), wobec 160 zł na koniec września.

@RY1@i02/2016/211/i02.2016.211.000001500.801(c).jpg@RY2@

Odpowiedź na pytanie "jaka jest rola GPW?"

TJ

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.