Co nas czeka
Według wstępnych szacunków, PKB był o 3,1 proc. większy niż rok wcześniej. Teraz dowiemy się więcej na temat szczegółów - tego, w jakim tempie zwiększały się konsumpcja i inwestycje. Na środę zaplanowane są informacje o PKB w II kwartale w takich krajach, jak Indie, Brazylia, Kanada czy Norwegia. W piątek finalne dane na ten temat opublikowane będą we Włoszech i w Czechach.
Przekazanie raportu na ostatnią chwilę zostawiło sobie jeszcze niemal ćwierć tysiąca spółek, wśród nich PKO BP, Emperia (w poniedziałek), JW Construction, LPP (we wtorek), Ciech, BGŻ BNP Paribas czy Getin Noble Bank (w środę).
Tego samego dnia powinniśmy poznać również wskaźnik cen w Polsce szacowany przez GUS. W lipcu deflacja wynosiła 0,9 proc. w skali roku.
- nas najbardziej interesuje poziom indeksu w Polsce (w lipcu wynosił 50,3 pkt - spadek poniżej 50 pkt wskazywałby tendencje recesyjne w przemyśle), ale dla międzynarodowych inwestorów ważniejsze będą dane dla strefy euro (wstępne dane mówiły o spadku do 51,8 pkt z 52 miesiąc wcześniej) czy Chin (w lipcu wskaźnik pierwszy raz od lutego 2015 r. wyszedł powyżej poziomu 50 pkt).
- ważne ze względu na to, że pełne zatrudnienie to obok stabilności cen podstawowy cel tamtejszego banku centralnego. Poznamy stopę bezrobocia w sierpniu (miesiąc wcześniej wynosiła 4,9 proc.), zmianę zatrudnienia i poziom płac. Dwa dni wcześniej raport o zatrudnieniu w sektorze prywatnym w sierpniu ogłosi firma ADP. Wcześniej poznamy dane o sytuacji innych rynków pracy. W poniedziałek - z Japonii. W środę - ze strefy euro. W obu przypadkach będą to jednak informacje za lipiec.
Będzie to jedenaste spotkanie liderów 20 najważniejszych państw i pierwsze zorganizowane przez Chińczyków. ⒸⓅ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu