Inwestorzy pozbywali się tureckich aktywów
O niemal 13,5 proc. spadł w ubiegłym tygodniu główny indeks tureckiej giełdy. To skutek reakcji inwestorów na sytuację polityczną w tym kraju po nieudanym puczu wojskowym. Jego celem było odsunięcie od władzy prezydenta Recepa Erdogana. Następstwem były masowe aresztowania osób zdaniem władz powiązanych z autorami przewrotu i wprowadzenie na trzy miesiące stanu wyjątkowego. Poza Turcją, która w ciągu ostatnich dni była najsłabszą giełdą na świecie, nie najlepiej tydzień zakończył rosyjski RTS, który zniżkował o 2,5 proc. W Europie najlepiej wypadły z kolei mniej liczące się rynki akcji. Ponad 4 proc. zwyżkował litewski OMX, a ponad 3 proc. zyskał czeski PX. Z 1,91 proc. wzrostu nieźle wypadł też warszawski WIG20, który jakiś czas temu wyrwał się z grona najsłabszych giełdowych indeksów na kontynencie i na świecie. Poza Europą najlepszą, ponad 2-proc. stopą zwrotu mogły pochwalić się rynki akcji w Nowej Zelandii i Brazylii, gdzie inwestorzy duże nadzieje pokładają w urzędującym od maja prezydencie. Liczą, że reformy zaproponowane przez Michela Temera wyrwą brazylijską gospodarkę z największej od ponad wieku zapaści. W USA, gdzie rozkręca się sezon wyników, NASDAQ wzrósł o ponad 1,6 proc., a S&P 500 o blisko 0,5 proc. Dobrze na nastroje inwestorów wpłynęły lepsze od oczekiwań wyniki American Airlines oraz producenta narzędzi Stanley Black & Decker.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.