Wielki boom płacowy staje się faktem
Brak rąk do pracy wymusi na pracodawcach podwyżki wynagrodzeń. Tak dobrze jak przed kryzysem nie będzie, ale są branże, w których wzrost będzie dwucyfrowy
W niektórych sektorach dynamika wynagrodzeń wróciła już na przedkryzysowe poziomy. Tak jest np. w handlu. Pod koniec roku zobaczymy tam nawet kilkunastoprocentowe podwyżki. Wszystko wskazuje, że podobnie będzie w budownictwie. Tu w czerwcu zarobki rosły mocniej, niż wynosi średnia za ostatnie 8 lat - mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. W handlu dynamika płac jest najwyższa od 2008 r. W pozostałych sektorach gospodarki na razie tak różowo nie będzie. Eksperci przyznają jednak, że wyraźniejsze przyspieszenie w kwestii wynagrodzeń to kwestia miesięcy, nie kwartałów. W negocjacjach płacowych pomaga pracownikom coraz większy deficyt rąk do pracy, który może się pogłębić już jesienią wraz z obniżką wieku emerytalnego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.