Złoto najdroższe od czterech miesięcy po ostrzale syryjskiej bazy lotniczej
"Niektórzy członkowie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) uważają wyceny akcji za dość wysokie. Niektóre wskaźniki, takie jak Cena/Zysk, wzrosły znacznie powyżej przeciętnych historycznych wartości" - takie sformułowanie znalazło się w opublikowanym w środę sprawozdaniu z dyskusji, która miała miejsce na marcowym posiedzeniu FOMC. Część inwestorów zachęciło to do realizacji zysków. W drugiej połowie sesji S&P 500 stracił niemal 30 pkt, kończąc notowania spadkiem o 0,3 proc. Od początku roku indeks obrazujący poziom kursów największych amerykańskich przedsiębiorstw w dalszym ciągu jest 5 proc. na plusie. Na początku marca S&P 500 zanotował najwyższe zamknięcie sesji w historii (2396 pkt). To nie pierwszy raz, kiedy w trakcie trwającej od 2009 r. hossy amerykańskie władze monetarne starają się schłodzić nastroje inwestorów. W maju zeszłego roku podobną opinię odnośnie do wycen akcji wygłosiła szefowa Fed Janet Yellen. Od tamtej pory S&P zyskał 13 proc.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.