Ekonomiści uważają, że gospodarka minęła punkt zwrotny
Produkcja sprzedana przemysłu była w grudniu realnie o 2,3 proc. wyższa niż rok wcześniej - podał Główny Urząd Statystyczny. Dane były lepsze od oczekiwań analityków. "W stosunku do grudnia 2015 r. wzrost produkcji sprzedanej odnotowano w 16 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji maszyn i urządzeń - o 17,9 proc., wyrobów z metali - o 15,4 proc., wyrobów farmaceutycznych - o 11,7 proc., mebli - o 11,3 proc." - podał GUS. Największy spadek miał miejsce w produkcji urządzeń elektrycznych - o niemal 13 proc. w skali roku. Ekonomistów zaskoczyły dane o produkcji budowlano-montażowej. Wprawdzie była o 8 proc. mniejsza niż rok wcześniej, ale spodziewano się większego spadku. To kolejny miesiąc stopniowej poprawy wyników budownictwa. W związku z tym specjaliści oceniają, że gospodarka ma już za sobą punkt zwrotny. Teraz wzrost gospodarczy powinien stopniowo przyśpieszać. O 6,1 proc. w ujęciu realnym urosła w grudniu sprzedaż detaliczna.
Przeciętna płaca była w ostatnim miesiącu minionego roku o 2,7 proc. wyższa niż rok wcześniej. Analitycy spodziewali się wzrostu w okolicach 4 proc. Różnicę tłumaczono niskimi premiami w górnictwie. W ujęciu nominalnym grudniowy wzrost wynagrodzeń był najmniejszy od półtora roku. Po uwzględnieniu inflacji wzrost płac wyniósł 2,2 proc. i był najniższy od trzech lat. O 3,1 proc. wyższe niż przed rokiem było zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw (czyli w firmach niefinansowych z co najmniej 10 pracownikami). "Przyrosty miejsc pracy będą kontynuowane, jednak trudno liczyć na znaczące przyspieszenie w ujęciu rocznym w najbliższych miesiącach. Powoli coraz bardziej istotne będą też ograniczenia podażowe. Wydłuży to czas obsadzania wakatów i prowadzić będzie powoli do coraz wyższej presji płacowej" - komentują ekonomiści mBanku.
Styczeń przyniósł kolejne rekordy wskaźników ufności konsumenckiej. Wskaźnik ufności bieżącej wyniósł -1,2 pkt. Oznacza to, że pesymistów w ocenie zmian sytuacji własnego gospodarstwa domowego i całej gospodarki było minimalnie więcej niż optymistów. Wskaźnik był o 5,8 pkt wyższy niż rok wcześniej. Wskaźnik wyprzedzający ufności urósł w ciągu roku o 6,6 pkt, do -4,3 pkt.
Taką ocenę przedstawił Mario Draghi, prezes Europejskiego Banku Centralnego, na konferencji po styczniowym posiedzeniu rady zarządzającej banku. Nie zmieniła ona stóp procentowych. W grudniu roczna inflacja w strefie euro wyniosła 1,1 proc. wobec 0,6 proc. miesiąc wcześniej. Analitycy wyjaśniają, że dla EBC wskazówką większej presji cenowej byłby wzrost inflacji bazowej. Nie bierze ona pod uwagę tych cen, które są uzależnione przede wszystkim od czynników popytowych, np. paliw czy żywności. Draghi podtrzymał stanowisko wyrażane przez EBC od połowy 2013 r., że stopy procentowe w Eurolandzie "pozostaną na obecnym albo niższym poziomie przez dłuższy czas". Główna stopa europejskiego banku od marca 2016 r. wynosi 0 proc.
Produkt krajowy brutto Chin zwiększył się w 2016 r. o 6,7 proc. To najsłabszy wynik od 1990 r. Celem władz był wzrost w przedziale 6,5-7 proc. W ostatnim kwartale nastąpiło minimalne przyśpieszenie rozwoju gospodarki - do 6,8 proc. w skali roku. Sprzyjał temu rosnący popyt konsumpcyjny. W grudniu sprzedaż detaliczna była o 10,9 proc. większa niż rok wcześniej. Ekonomiści obawiają się, że wzrost PKB napędzany wysoką dynamiką zadłużenia (suma długu publicznego i prywatnego przekracza 260 proc. PKB) może doprowadzić do załamania sektora finansowego i głębokiego kryzysu drugiej pod względem wielkości światowej gospodarki.
@RY1@i02/2017/015/i02.2017.015.00000150a.801(c).jpg@RY2@
Roczna zmiana
ŁW
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu