Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak pandemia minireformę budżetową sprawiła

4 października 2020

W tym tygodniu będziemy świadkami rzadko obserwowanego zjawiska: na jednym posiedzeniu Sejm zajmie się dwoma budżetami, tegorocznym i przyszłorocznym. To zapewne przypadek, ale urasta do rangi symbolu. Tyle lat dyskusji, starań ministrów i wice ministrów finansów, by budżetową perspektywę rozciągnąć dłużej, niż na jeden rok, a tu proszę: zamieszanie, jakie wywołał wybuch pandemii, wprowadziło dobrą zmianę tylnymi drzwiami. Owszem, mamy coroczne wieloletnie plany finansowe państwa, ale – powiedzmy sobie szczerze – są one raczej zarysem tego, co się może dziać w budżetach i nie mają mocy zobowiązującej.

Pandemiczna minireforma budżetowa nie polega jednak głównie na tym, że dwa budżety będą (są) procedowane jednocześnie, a na tym, że tegoroczny plan dochodów i wydatków mocno się zazębia z przyszłorocznym. Wystarczyło wyłączyć regułę wydatkową na ten rok (efekt ogłoszenia stanu epidemicznego), by rząd kreatywnie podszedł do tzw. zarządzania saldem budżetu i zaczął układać wydatki jak puzzle, przesuwając je między 2020 i 2021 r.

Pozostało 81% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.