Na spadek długu trzeba jeszcze poczekać
Szef rządu, prezentując wczoraj projekt budżetu na przyszły rok, zadeklarował m.in. rozszerzenie grupy firm, które będą miały prawo do rozliczania się według tzw. estońskiego CIT (przez podniesienie progu obrotów z 50 do 100 mln zł) i korzystania z ryczałtowego PIT (zmiana limitu przychodów z 250 tys. euro do 2 mln euro). – Owszem, nastąpi ubytek w dochodach budżetu, ale wierzymy, że pozwoli to na szybszy wzrost gospodarczy i sprawne wyjście z kryzysu – mówił Mateusz Morawiecki. W rządowym projekcie zapisano 404,4 mld zł dochodów. I choć przyszłoroczny deficyt ma być mniejszy od tegorocznego (82,3 mld zł w porównaniu do 109,3 mld zł), to przed nami jeszcze co najmniej rok mocnego wzrostu zadłużenia. Dług liczony unijną metodologią zwiększy się w 2021 r. do 64,1 proc. PKB. © ℗ A4 , B3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.