Dziennik Gazeta Prawana logo

Mniej Więcej

14 czerwca 2024

Zdolność kredytowa, czyli kwota kredytu, jaką mogą zaciągnąć klienci banków, od półtora roku idzie szybko w górę. Powód? Wzrost płac, który niweluje efekt wysokich stóp procentowych, a także rosnących kosztów życia. Podsumował to NBP w opublikowanym niedawno raporcie na temat stabilności systemu finansowego. Wyliczył, że w porównaniu z początkiem 2020 r. zdolność kredytowa przykładowego trzyosobowego gospodarstwa domowego, w którym dwie osoby zarabiają średnią krajową, podniosła się łącznie o ponad 450 tys. zł. Był czas, kiedy – za sprawą wzrostu stóp i wysokiej inflacji – możliwości kredytowania się spadały, ale mamy go już za sobą. Mogą nawet dodatkowo się poprawić za sprawą rozważanego przez rząd nowego Kredytu na start. © Ⓟ

Rosnące płace ciągną w górę zdolność kredytową

Kwartalna zmiana zdolności kredytowej przykładowego gospodarstwa domowego (tys. zł)
Kwartalna zmiana zdolności kredytowej przykładowego gospodarstwa domowego (tys. zł)

Zdrowie pod kreską

Pieniądze na zdrowie stały się ponownie gorącym tematem za sprawą informacji o trudnej sytuacji NFZ: biorąc pod uwagę finalny wynik funduszu, tak źle nie było przynajmniej w ostatnich 15 latach. Powód: dynamika przychodów – czytaj: wpływy ze składki zdrowotnej – jest mniejsza niż finansowanych świadczeń zdrowotnych. W ubiegłym roku deficyt NFZ przekroczył 14 mld zł. Wcześniej przez wiele lat finanse funduszu były w miarę zbilansowane, duże nadwyżki pojawiły się w latach 2021–2022. W 2022 r. wszedł w życie podatkowy Polski Ład, który wprowadził zmiany w opłacaniu składki zdrowotnej przez przedsiębiorców (i brak możliwości odliczenia jej od podatku). W ubiegłym roku koszty świadczeń (główna pozycja w wydatkach NFZ) zaczęły przekraczać ogólną kwotę przychodów funduszu. ©

Finanse Narodowego Funduszu Zdrowia
Finanse Narodowego Funduszu Zdrowia

W krótkim terminie ubóstwo w górę

Polska była w ubiegłym roku jednym z 12 unijnych krajów, w których wzrósł odsetek mieszkańców zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. Większy niż u nas wzrost nastąpił w krajach o wyższym ogólnym poziomie zamożności, jak Luksemburg, Dania czy Holandia. W tej grupie znalazły się również Węgry. Najbardziej poprawiła się pod tym względem sytuacja w Rumunii, Bułgarii i we Włoszech. W dłuższej perspektywie – Eurostat prezentuje dane od 2015 r. – należymy do państw, gdzie sytuacja uległa największej poprawie. U nas odsetek zagrożenia ubóstwem w tym czasie poszedł w dół z 22,5 proc. do 16,3 proc. Średnia unijna w tym czasie zmniejszyła się z 24 proc. do 21,4 proc. W całej UE takich osób było w sumie w ubiegłym roku 94,6 mln, z czego prawie 72 mln to ludzie zagrożeni ubóstwem. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.