Nie ma szturmu na skupy zbóż, mimo że ceny rosną
Zapasy są mniejsze, niż mówiono, a z prognoz wynika, że zbiory mają być o ok. 10 proc. niższe niż w poprzednim sezonie, więc rolnicy gromadzą ziarno
Za pszenicę, żyto konsumpcyjne, jęczmień paszowy czy kukurydzę suchą rolnicy mogą dziś dostać w skupie od 6 do 17 proc. więcej niż przed rokiem. Chętnych na sprzedaż zapasów z każdym tygodniem jednak ubywa. Rolników nie przekonuje nawet to, że wyzbywając się zapasów, otrzymają dopłatę do zboża, i to większą, niż gdy robili to w I kw. 5 czerwca mija termin na złożenie wniosków w tej sprawie.
– W pierwszych dniach maja wysokie ceny i możliwość uzyskania wyższych dopłat do zboża jeszcze kusiły. Liczba chętnych z każdym tygodniem rosła po kilka procent. Ostatnie dwa tygodnie przyniosły jednak odwrócenie trendu. Rolnicy dzwonią, pytają o cenę w skupie, nawet umawiają się na dostawę, ale ostatecznie nie przyjeżdżają – mówi pracownik CN Kielce, polskiej firmy zajmującej się dystrybucją produktów rolniczych. Podobne głosy słychać w innych skupach w Polsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.