Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Europrotekcjonizm albo nowa fala towarów z Chin

20 maja 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Stary Kontynent, który już i tak zmaga się z nierówną konkurencją, znajdzie się pod jeszcze większą presją ze strony Pekinu. To skutek nowych opłat na chiński import nałożonych przez Waszyngton

– Ograniczony dostęp na rynek amerykański będzie zmuszał chińskich wytwórców do zmiany kierunków dostaw i to właśnie Unia Europejska będzie dla nich naturalną alternatywą – mówi dr inż. Jarosław Szlugaj z Pracowni Polityki Surowcowej Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN w Krakowie. Na ryzyko przekierowania części chińskiego eksportu z rynku amerykańskiego do krajów UE wskazuje też Marek Wąsiński z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. – To naturalny mechanizm: wznoszenie barier handlowych wywołuje przepływy na inne rynki, które podobnych ograniczeń nie wprowadziły. Ale myślę, że Bruksela nie pozostanie bierna i także zdecyduje się na jakąś formę ochrony swojego rynku – ocenia ekspert.

Mocne uderzenie USA

Chiny są dominującym dostawcą w wielu sektorach strategicznych z punktu widzenia transformacji. Dzięki wieloletniej polityce komunistycznych władz perspektywiczne przemysły uzyskały gigantyczną nadwyżkę mocy produkcyjnych. Ta pozwala im z kolei zalewać światowe rynki poszukiwanymi towarami w niskich cenach, a nawet – jak w przypadku komponentów dla energetyki wiatrowej – z możliwością odroczenia płatności.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.