Podwyżka stóp procentowych byłaby korzystna
Założenie, że inflacja zacznie szybko spadać w drugiej połowie przyszłego roku, więc nie ma się czym przejmować, to jak gra na napiętej strunie – mówi prof. Łukasz Hardt, członek Rady Polityki Pieniężnej
fot. Leszek Szymański/PAP
Prof. Łukasz Hardt, członek Rady Polityki Pieniężnej
Najpierw epidemia ASF w Chinach i susza w Polsce spowodowały skok cen żywności, teraz widmo mniejszej podaży ropy winduje jej ceny na świecie. Czy już powinniśmy się bać inflacji?
Niebezpieczeństw jest sporo, ale te wymienione to tzw. czynniki podażowe, na które bank centralny ma ograniczony wpływ. Niemniej jednak pojawiło się kilka zjawisk, które wynikają ze zwiększonego popytu i podbijają inflację. Na przykład ceny usług, które rosną o 4–4,2 proc. rok do roku. Usługi drożeją, bo jest na nie rosnące zapotrzebowanie, którego nie da się zaspokoić importem z zagranicy, gdyż trudno o import np. usługi fryzjerskiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.