Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Międzykontynentalna batalia o mięso, cukier i ekologię

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski uważa, że ustalanie szczegółów porozumienia zajmie kilka lat
Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski uważa, że ustalanie szczegółów porozumienia zajmie kilka lat
10 lipca 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Rząd powalczy, by wyśrubowane unijne normy obowiązywały rolników z Ameryki Południowej. Umowa z Mercosurem dotyczy 1 proc. mięsa z UE

Po obu stronach Atlantyku rozpoczyna się batalia o ratyfikację porozumienia handlowego Unii Europejskiej z południowoamerykańską organizacją gospodarczą Mercosur. W Europie wątpliwości mają rolnicy i ekolodzy, a za oceanem przemysł, przede wszystkim argentyński. Na zawarcie umowy naciskają najbardziej europejskie potęgi przemysłowe, chcące zwiększyć eksport do Ameryki Południowej i tamtejsi wytwórcy żywności.

Polski minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski mówi nam, że ustalanie szczegółów zajmie kilka lat. – Nie odpuścimy norm bezpieczeństwa żywności. Muszą być takie same jak w Europie – podkreśla. W ramach umowy Unia zgodziła się na roczne kontyngenty wołowiny, drobiu i cukru z krajów Mercosuru: Brazylii, Argentyny, Urugwaju i Paragwaju, które nie będą obłożone cłami. Jak twierdzi Ardanowski, nie może być tak, że w zamian za intensyfikację sprzedaży niemieckich samochodów kraje europejskie zaleje tania, niespełniająca unijnych standardów żywność. – Na przykład w Brazylii jest ogromna produkcja cukru trzcinowego, który jest tańszy od buraczanego. Jeśli zostaną zniesione ograniczenia, to ten cukier zabije produkcję cukru w Europie. Podobnie może być z drobiem. Natomiast Argentyna to olbrzymi producent wołowiny. Jest ona znacznie tańsza, ale nie spełnia standardów bezpieczeństwa żywności obowiązujących w UE – podkreśla minister.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.