Unijny bat na odzieżowe marnotrawstwo. Nadciągają nowe przepisy, które mają uzdrowić rynek zalany nadmiarem ubrań
Komisja Europejska wypowiada wojnę marnotrawstwu niesprzedanej odzieży i obuwia. Od lipca 2026 r. duże firmy odzieżowe nie będą mogły legalnie niszczyć zapasów. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej zmian w prawie, które mają przeciwdziałać marnowaniu tekstyliów.
Skala problemu, przed którym stanęła Europa, jest porażająca i trudna do zaakceptowania w dobie kryzysu klimatycznego. Każdego roku w samej Unii Europejskiej wytwarza się około 12,6 mln ton odpadów tekstylnych. Szacuje się, że od 4 proc. do nawet 9 proc. wszystkich tekstyliów wprowadzanych na rynek unijny zostaje zniszczonych, zanim jeszcze trafią na półki sklepowe lub do rąk pierwszego klienta. Odpowiada to emisji rzędu 5,6 mln ton CO2, co jest wartością niemal równą całkowitej rocznej emisji netto Szwecji. W tym kontekście nowe regulacje Brukseli nie są jedynie proekologicznym gestem, ale próbą systemowego przemodelowania trzeciego (po branży spożywczej i budowlanej) najbardziej zasobochłonnego sektora gospodarki, który do tej pory opierał się na modelu „weź, wyprodukuj, wyrzuć”.
Nowe unijne przepisy ESPR. Prawo przeciwko marnowaniu
Kluczowym narzędziem tej transformacji jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady ESPR (Ecodesign for Sustainable Products Regulation), czyli przepisy dotyczące ekoprojektu dla zrównoważonych produktów. To rewolucja u samych podstaw powstawania produktu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.