W paintballowej grze o zyski wciąż jest dużo do wygrania
Rozrywka jest w cenie. Ludzie szukają atrakcji, a połączenie aktywności fizycznej z zabawą i realizacją dość powszechnego zamiłowania do gier wojennych wciąż cieszy się dużym wzięciem
Branża zwana eventową rozkwita. Według ostatnich danych Polskiej Organizacji Turystycznej od 2009 do końca ub. roku liczba różnego rodzaju imprez wzrosła ponad pięciokrotnie - z 4 tys. do prawie 23 tys.). W tym samym czasie masowo powstawały nowe, zajmujące się tego rodzaju działalnością agencje. W ciągu ostatnich czterech lat liczba podmiotów zatrudniających co najmniej dziewięć osób (98 proc. firm) powiększyła się o blisko 15 proc. W 2009 r., według danych Głównego Urzędu Statystycznego, prowadziło w Polsce działalność ok. 29 tys. takich przedsiębiorstw. W ubiegłym roku - już ponad 33 tys. Najwięcej, bo ponad 1,4 tys. zostało uruchomionych w województwie mazowieckim.
Według specjalistów zapotrzebowanie na różnego rodzaju atrakcje w 2013 r. wzrosło średnio o 25 proc. Na skutek rosnącego popytu, co jest ewenementem na rynku reklamy, nieznacznie do góry poszły nawet ceny, a więc i przychody działających w tej branży przedsiębiorstw.
- Przemysł spotkań i wydarzeń jest obecnie najszybciej rozwijającą się formą promocji - zauważa Jacek Ebert, współwłaściciel warszawskiej agencji marketingowej Kot Bury. - Wszystkie podejmowane przez duże podmioty działania handlowe i wizerunkowe bez tego rodzaju promocji są już niemal nie do pomyślenia. W odpowiedzi na popyt powstaje coraz więcej agencji. A jeszcze pięć lat temu branża eventowa, zaliczana do MICE (Meetings, Incentives, Conferences, and Exhibitions, z ang. spotkania, zachęty, konferencje, wystawy) była niemal w powijakach.
Renoma podnosi cenę
Ale również organizowane na rzecz prywatnych klientów spotkania rozrywkowe cieszą się rosnącym powodzeniem. Rynkiem tym jednak, w większym stopniu niż w przypadku spotkań, wystaw i kongresów, rządzą konsumenckie mody. W ostatnich miesiącach coraz większym powodzeniem klientów cieszy się painball - rozrywka polegająca na strzelaniu ze specjalnych pneumatycznych pistoletów kulkami zawierającymi farbę. Organizowane są zarówno zawody dla osób prywatnych, grup uczestników, jak i spotkania korporacyjne (uczą bowiem współpracy w zespole, wzajemnej odpowiedzialności, kształcą zarówno taktykę, jak i strategię).
Aby założyć firmę świadczącą takie usługi, nie są konieczne duże nakłady finansowe. Jak zapewniają Damian Skurczyk i Adam Grabowski, właściciele firmy Operacja Paintball organizującej rozgrywki w okolicach Pułtuska, najwięcej pracy trzeba włożyć w przygotowanie programu imprezy, znalezienie i wynajęcie odpowiedniego do takich działań terenu oraz akcje marketingowe. Zestaw dla jednego gracza (pistolet, naboje z farbą, odpowiedni i bezpieczny kombinezon), kosztuje 400-500 zł. Aby firma mogła prowadzić działalność na w miarę przyzwoitym poziomie i kierować ofertę do tzw. szerokiego rynku (nie tylko pojedynczych osób) konieczne jest kupno co najmniej dziesięciu zestawów.
Zyski zależą, rzecz jasna, od wielkości imprezy. Przeciętna stawka za godzinę gry jednej osoby wynosi 50 zł. - Ale gdy firma cieszy się renomą, ma ciekawe i rozbudowane dekoracje, może to być nawet dwa razy więcej - mówi Mariusz Kawka, właściciel firmy Splinter Cell z Wadowic.
Dochodowe pegeery
Sporo pracy trzeba włożyć w znalezienie odpowiedniego terenu do takich eventów. Walki paintballowe, podczas których dochodzi do wyzwolenia w uczestnikach nieraz gwałtownych emocji, nie mogą toczyć się gdziekolwiek. Na początku można spróbować organizacji w parkach czy ogólnodostępnych lasach. Należy jednak pamiętać, że na terenach Lasów Państwowych trzeba na to uzyskać odpowiednie zezwolenie. Termin organizacji jest także w zasadzie ograniczony do miesięcy wiosennych i jesiennych. Latem, gdy temperatura i zagrożenie pożarem rosną, w wielu nadleśnictwach ogłaszany jest zakaz wstępu do lasu. W sezonie zatem, gdy popyt na tego rodzaju wydarzenia jest największy, najlepiej nadające się do organizacji tereny w zasadzie odpadają. Dobrym rozwiązaniem, jak twierdzą osoby organizujące wydarzenia, jest wynajęcie lub kupno terenów po byłym państwowym gospodarstwie rolnym (PGR). Tego rodzaju działki są zazwyczaj duże (muszą mieć co najmniej hektar powierzchni), a na ich terenie znajdują się często zdewastowane, a przez to niezwykle atrakcyjne dla uczestników gier painballowych, zabudowania produkcyjne, porzucone, zdewastowane maszyny itp.
W takich warunkach łatwo budować bogate scenariusze walk, układać plany zajęcia lub ochrony przed przejęciem wyznaczonych miejsc, szlaków czy przedmiotów itp. Podobnie jak lasy, dekoracje przemysłowe sprawiają także, że walki stają się realistyczne, a ich uczestnicy szybko wchodzą w wyznaczoną przez organizatorów rolę.
- W środowisku amatorów painballu walka w takim środowisku i na świeżym powietrzu jest zdecydowanie bardziej ceniona niż w wynajętej hali sportowej, gdzie przeszkodami są sportowe kozły, bramki i skrzynie - twierdzi Mariusz Kawka. - Stworzenie odpowiedniego nastroju i wyzwolenie w uczestnikach prawdziwych emocji, związanych z brutalną, choć bezpieczną walką, jest podstawą dobrej rozgrywki.
Scenariusz w kopercie
Także prace nad profesjonalnym scenariuszem bywają mozolne. W przypadku większych tego rodzaju imprez trzeba zadbać o wyżywienie, logistykę, atrakcje dodatkowe, co oznacza skupienie się na wielu często niedających się w prosty sposób pogodzić drobiazgach. Sporym problemem branży jest... kradzież scenariuszy. Zdarza się, że nowe firmy, szukające dopiero swojego miejsca na rynku, oferują przygotowanie imprezy według wypracowanego wcześniej i gdzie indziej know-how. Trzeba pamiętać, że scenariusz, jak każdy tzw. przejaw działalności twórczej, podlega ochronie. Jak precyzuje ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83) warunkiem zastrzeżenia pomysłu jest jego wyrażenie (niezależnie od formy). Najprostszym sposobem zastrzeżenia utworu jest spisanie go w formie konspektu lub briefu, a następnie przesłanie listem poleconym z tzw. ZPO (za potwierdzeniem odbioru - przyp. red.) na adres własny lub miejsca pracy. Lepiej, gdy na kopercie znajdzie się potwierdzająca prawidłowe zamknięcie pieczątka. W przypadku sporu sądowego tak zaadresowana i przekazana w stanie nienaruszonym koperta z dużym prawdopodobieństwem zostanie uznana za potwierdzający posiadanie prawa autorskiego dowód, o ile, rzecz jasna, po otwarciu koperty znajdować się w niej będzie będący przedmiotem sporu scenariusz. Nie można bowiem stworzyć utworu, umieścić go w kopercie i wysłać po fakcie ujawienia wątpliwości dotyczących praw autorskich. Podrobienie datownika można sobie, rzecz jasna, wyobrazić. Ale w praktyce jest to trudne, a posługiwanie się sfałszowanym tego rodzaju dowodem w celu kradzieży praw autorskich może być zagrożone już znacznie poważniejszą karą, przewidzianą w ustawie z 6 czerwca 1997 roku kodeks postępowania karnego (Dz.U. 1997 nr 89 poz. 555). - Posłużenie się w sądzie takim dowodem w zasadzie przesądza sprawę - twierdzi Piotr Didenkow, prawnik specjalizujący się m.in. w zagadnieniach prawa autorskiego.
Rzeczywistość walki
Dodatkowe przychody z takiej działalności można osiągnąć rozszerzając działalność o różne formy promocji. Dobrym pomysłem, jak twierdzą właściciele firm eventowych, jest sprzedaż powierzchni reklamowej na terenie nieruchomości, gdzie toczą się zawody paintballowe. Oferta może być kierowana np. do producentów napojów gazowanych (przede wszystkim tzw. energetycznych), marek obuwia sportowego, firm, których wizerunek łączony jest z wysiłkiem fizycznym, rywalizacją, walką, sportem i orzeźwieniem. Billboardy będą również dobrym miejscem na promocję lokalnych hoteli, barów czy restauracji. Tego rodzaju działalność jednak musi być stosowana z umiarem. W grze paintballowej istotne jest wprowadzenie uczestników "w rzeczywistość walki". Zbyt duża liczba reklam może temu przeszkodzić, co wpłynie na renomę firmy.
Konieczne inwestycje
● Podstawowe wyposażenie graczy (10 osób) - od 4 tys. zł;
● Wynajęcie zabudowań - w zależności od lokalizacji;
● Budowa dekoracji - od 10 tys.;
● Profesjonalny scenariusz (firma zewnętrzna) - od 2 tys. zł;
● Zaplecze techniczne - od 10 tys. zł;
● Samochód dostawczy (używany) - od 5 tys. zł.
@RY1@i02/2014/120/i02.2014.120.13000020b.803.jpg@RY2@
Coraz chętniej się bawimy
@RY1@i02/2014/120/i02.2014.120.13000020b.804.jpg@RY2@
Maria Kamila Puch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu