Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Poręczenia i pożyczki zatoczyły koło

1 lipca 2018

I znów muszę zacząć od pieniędzy. Oczywiście z nadzieją, że czytelnicy nie zarzucą mi, iż przynudzam. Bo o co - a przypomnę, że Firma i Prawo adresowana jest do małego i średniego biznesu - w tej działalności gospodarczej chodzi, jak nie o pieniądze? JEREMIE (Joint European Resources for Micro to Medium Enterprises) to program unijny, którego celem jest - jak można wyczytać w Wikipedii - zwiększenie konkurencyjności gospodarki europejskiej względem rynku światowego poprzez ułatwienie dostępu małych i średnich przedsiębiorstw do wielopłaszczyznowego finansowania. Krótko mówiąc, chodzi o zwrotne środki pomocowe. Zwrotne, co oznacza, że jedni pożyczają, a kiedy zwrócą, mogą pożyczać następni. Tak się akurat złożyło, że przedsiębiorcy znakomicie uporali się z oddawaniem tych pieniędzy, tak że znowu jest ich sporo na nowe pożyczki. Jak podkreśla autorka tekstu poświęconego tej problematyce, już w sumie ponad 16 tys. przedsiębiorców wzięło prawie 3 mld zł kredytów, pożyczek, poręczeń i gwarancji. Bo właśnie nie tylko o pożyczki tu idzie, niektórych zainteresują być może inne instrumenty finansowe, jak właśnie poręczenia.

A skoro już tyle o tych pieniądzach: całkiem ciekawy temat poruszony został w wywiadzie na kolejnej stronie. Rzecz dotyczy opłat półkowych, uparcie powracających w polskiej praktyce handlu wielkopowierzchniowego. Opłaty półkowe to zresztą nazwa zupełnie umowna. Jak zauważa rozmówca, obiegowych określeń tych świadczeń jest prawdziwe zatrzęsienie, nazywane są bonusami lub premiami od obrotu, opłatami marketingowymi, za obecność towarów, za opiekę asortymentową, rabatami potransakcyjnymi, usługami logistycznymi lub promocyjnymi, budżetami reklamowymi, opłatami za ekspozycję towaru, za zaprezentowanie w gazetce promocyjnej, premiami rocznymi itp. Ale uspokaja: nazwa jest drugorzędna, chodzi o samo zjawisko. A ono jest naganne, dlatego że ustawodawca zabrania pobierania za przyjęcie towaru do sprzedaży opłat innych niż marża handlowa.

I tak oto płynnie przechodzę do kolejnego materiału z finansami w tle, czyli tematu tygodnia, tym razem poświęconego biurom informacji gospodarczej. Tych pomyślanych jako sposób ucywilizowania obrotu informacjami o długach i dłużnikach instytucji nie ma u nas za wiele, ale sam model chyba się sprawdził. Biura wrosły w praktykę biznesową i wszystko wskazuje, że mają się dobrze, a przedsiębiorcy coraz śmielej korzystają z ich usług. Podpowiadamy to i owo tym, którzy jeszcze takich doświadczeń nie mieli. Miłej lektury.

@RY1@i02/2014/043/i02.2014.043.215000100.802.jpg@RY2@

Paweł Wrześniewski redaktor merytoryczny

Paweł Wrześniewski

redaktor merytoryczny

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.