Woś: Ilu wrogów zniesie demokracjaNiebezpieczeństwo ześlizgnięcia się ze ścieżki demokratycznej istnieje. Również w Polsce. Zawiera się ono w następującym paradoksie. Demokracja oparta jest na konkurencji politycznej, czyli na mechanizmie zabezpieczającym przed jawnym autorytaryzmem i patologiami monowładzy. Skoro ma być konkurencja, to musi być też różnica. A jak się buduje różnicę? Właśnie na zasadzie podkolorowania siebie samego i ostrego przyczernienia rywala. Przyczerniony rywal w naturalny sposób staje się wrogiem. A skoro wrogiem, to trochę także potworem. To z kolei sprawia, że sami (oczywiście w imię wyższych racji) możemy dojść do wniosku, że potwora trzeba zamknąć do klatki, bo inaczej zje nas i nasze dzieci. I już nieszczęście gotowe.Rafał Woś•24 czerwca 2017
Woś: Skończyć z mieszkaniowym apartheidemPóźny kapitalizm, w którym żyjemy, ma jeden podstawowy problem. Coraz trudniej przychodzi mu zaopatrywanie ludności w mieszkania na ich kieszeń. Problem dotyczy nie tylko krajów takich jak Polska. Również w najbogatszych i najbardziej rozwiniętych zachodnich gospodarkach od San Francisco przez Londyn po Monachium słychać jedno i to samo wołanie. Zatrzymać rozjazd cen najmu i kupna nieruchomości z siłą nabywczą szerokich mas obywateli.Rafał Woś•23 czerwca 2017
Woś: Corbyn. Alternatywa dla Macrona?Po przedterminowych wyborach w Wielkiej Brytanii torysi najpewniej utrzymają się przy władzy. Ich przewaga nad Partią Pracy mocno jednak stopniała. Dla lewicy (i to nie tylko tej brytyjskiej) płynie stąd kilka intrygujących lekcji.Rafał Woś•16 czerwca 2017
Woś: A ja lubię „Nocną zmianę”Prezes Jacek Kurski w swoim stylu przypomniał widzom TVP swój własny film „Nocna zmiana” o kulisach odwołania rządu Jana Olszewskiego. Nachalność (sześć emisji w ciągu dwóch dni) i bezwstydny serwilizm Kurskiego (projekcję opatrzono komentarzem wyłącznie przedstawicieli jedynie słusznej opcji) nie powinny jednak przesłaniać tego, że „Nocna zmiana” to dobry film. A na dodatek jeden z najlepszych kluczy do zrozumienia mentalności rządzącego dziś Polską obozu. Rafał Woś•09 czerwca 2017
Woś: Nie ma postępu bez dostępuGdybyśmy wzięli na serio jedno z głównych wytłumaczeń kryzysu 2008 r., musielibyśmy się załamać. Głosi ono wszak, że światowa gospodarka wpadła w tarapaty, bo kredyt był zbyt tani i zbyt szeroko dostępny. Rafał Woś•09 czerwca 2017
Woś: Więcej pokory, drodzy fukuyamiściEkonomista z nowojorskiego City University Branko Milanović boi się otworzyć lodówkę. No, nie tak dosłownie. Pracujący od lat w USA Serb napisał na blogu, że właściwie nie sposób dziś uczestniczyć w dyskusji publicznej – nieważne, czy w gronie ekonomistów, publicystów, politologów, antropologów, czy speców od stosunków międzynarodowych – która nie rozpoczynałaby się od rozważań na temat populizmu i rychłego końca liberalnej demokracji. Nic dziwnego, pisze Milanović, że niedługo pojękiwania takie zaczną go dochodzić nawet z lodówki i piekarnika.Rafał Woś•02 czerwca 2017
Woś: Lewico, nie pchaj się liberałom na patelnięZaczęło się smażenie przystawki. Jej głównym składnikiem ma być odradzająca się polska lewica. Najpierw brzuszek, potem plecki. Ani się lewica obejrzy, jak zostanie spałaszowana. Tak jak jej poprzednicy. Przeklęty dzień świstaka dla obozu progresywnego. Kto ją zje? Tu niespodzianki nie ma. Na połknięcie lewicy ma ochotę syty obóz liberalnego polskiego mieszczaństwa. Prawdziwi zwycięzcy nadwiślańskiej transformacji i zwolennicy społecznego oraz ekonomicznego status quo. Ci, którzy zapytani o poglądy na gospodarkę odpowiedzą: „takie normalne, zdroworozsądkowe, wolnorynkowe”. Ci, którzy w minionym 27-leciu polską lewicę najpierw obłaskawili, a potem kęs po kęsie pogryźli, przeżuli i strawili. Rafał Woś•28 maja 2017