Kto nie czyta polis, ten błądzi
Ubezpieczyciele prostym językiem
wabią klientów. Rysunki zamiast długich umów z
niezrozumiałymi paragrafami, chmurki z
objaśnieniami przy bardziej skomplikowanych produktach
czy wprowadzenie wirtualnego doradcy na stronie internetowej
– do ubezpieczycieli dociera, że mogą
sprzedawać produkty tylko wtedy, gdy opiszą je
prostym językiem.