Dosadna petarda. Beneficjenci Splendoru "Sellfie"
Marcin Staniszewski, spiritus movens
Beneficjentów Splendoru, założył
czapkę z daszkiem, kajdan, za duże ciuchy i rapuje
w stylu Beastie Boys. „Prezydent Klenczon”,
„Autodiss”, „Dziad” – to mocne
zabawy słowem i dźwiękami, które
spodobają się tym, którzy na przełomie
lat 80. i 90. nosili bluzy z kapturem. Jego najnowsza,
czwarta płyta „Sellfie” nie jest jednak
tylko nawiązaniem do hiphopowego, surowego klimatu
sprzed lat. Ma do zaoferowania dużo więcej.