Organy skarbowe nadal mogą zbyt wieleNawet jeśli urząd stwierdzi, że są przesłanki do umorzenia zaległości podatkowej, to i tak ma prawo wydać decyzję odmowną. Eksperci uważają, że taka swoboda przeczy zasadom konstytucjiPatrycja Dudek•16 października 2014
Rozwód to spory wydatek. Warto postarać się o zwolnienie z kosztówMusiałam wyprowadzić się od męża, ponieważ byłam ofiarą przemocy. Chciałabym rozwodu z orzeczeniem o jego winie, ale nie stać mnie na to, żeby iść do sądu. Nie mam pracy ani oszczędności. Wiem, że sam pozew kosztuje 600 zł, do tego trzeba jeszcze doliczyć wynagrodzenie prawnika. Na razie nie mogę sobie na takie wydatki pozwolić i nie wiem, czy w najbliższym czasie moja sytuacja poprawi się na tyle, żebym mogła. Czy to znaczy, że już zawsze będę żoną oprawcy – martwi się pani Aleksandra.Patrycja Dudek•16 października 2014
Darowana zaległość tylko za zgodą dysponentaJeśli danina stanowi dochód gminy, to urząd skarbowy może ją umorzyć wyłącznie za zgodą prezydenta miasta, burmistrza lub wójta – wynika z wyroku NSA.Patrycja Dudek•16 października 2014
Mała architektura nie wyklucza zwolnieniaWznoszenie obiektów małej architektury nie powoduje, że teren rekreacyjno-wypoczynkowy staje się zabudowany – orzekł NSA.Patrycja Dudek•16 października 2014
Warto się postarać o zwolnienie z kosztów sprawy rozwodowejMusiałam wyprowadzić się od męża, ponieważ byłam ofiarą przemocy. Chciałabym rozwodu z orzeczeniem o jego winie, ale nie stać mnie na to, żeby iść do sądu. Nie mam pracy ani oszczędności. Wiem, że sam pozew kosztuje 600 zł, do tego trzeba jeszcze doliczyć wynagrodzenie prawnika. Na razie nie mogę sobie na takie wydatki pozwolić i nie wiem, czy w najbliższym czasie moja sytuacja poprawi się na tyle, żebym mogła. Czy to znaczy, że już zawsze będę żoną oprawcy - martwi się pani Aleksandra.Patrycja Dudek•16 października 2014
Warto się postarać o zwolnienie z kosztów sprawy rozwodowejMusiałam wyprowadzić się od męża, ponieważ byłam ofiarą przemocy. Chciałabym rozwodu z orzeczeniem o jego winie, ale nie stać mnie na to, żeby iść do sądu. Nie mam pracy ani oszczędności. Wiem, że sam pozew kosztuje 600 zł, do tego trzeba jeszcze doliczyć wynagrodzenie prawnika. Na razie nie mogę sobie na takie wydatki pozwolić i nie wiem, czy w najbliższym czasie moja sytuacja poprawi się na tyle, żebym mogła. Czy to znaczy, że już zawsze będę żoną oprawcy – martwi się pani Aleksandra.Patrycja Dudek•15 października 2014