Ludzie niepodległości: Jacek Kaczmarski
Gdyby trzeba było wytłumaczyć
przedstawicielom pozaziemskiej cywilizacji, czym jest ten dziwaczny kraj
nad Wisłą i jego specyficzni mieszkańcy, wystarczyłoby dać im do
posłuchania Jacka Kaczmarskiego, dorzucając kilka jego powieści. Bo żeby
o czymś opowiedzieć, najpierw trzeba to zrozumieć, a Kaczmarski
rozumiał Polskę jak mało kto. Inna sprawa, że Polska nie zawsze
rozumiała jego. Na przykład, gdy po wybuchu stanu wojennego – zamiast
widnieć dumnie na indeksie bez możliwości występowania albo siedzieć w
„internacie” – został na emigracji we Francji.