Domniemana zgoda albo brak sprzeciwu ukróciłyby biurokrację w szkołach [WYWIAD]
- Dyrektorzy zabezpieczają się lawiną dokumentów, bo w naszym kraju nie ma zaufania do kogokolwiek. Jest za to powszechne domniemanie, że wszyscy są nieuczciwi i kombinują, jak chronić siebie. To wymaga zmiany nie tylko w szkolnictwie i prawie oświatowym, ale przede wszystkim w społeczeństwie - mówi Robert Kamionowski, radca prawny, partner w kancelarii Peter Nielsen & Partners Law Office.