Powrót do przeszłościPrzyjęta wczoraj przez rząd nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego ma sprawić, że postępowania ruszą z kopyta. Zdaniem ekspertów reforma powinna iść ku odformalizowaniu procesuPiotr Szymaniak•19 grudnia 2018
Przetargi budowlane lepiej zrównoważoneGDDKiA rezygnuje z klauzuli pozbawiającej wykonawców prawa do sądu w nadzwyczajnych sytuacjach. Utrzymuje natomiast mechanizmy waloryzujące cenySławomir Wikariak•19 grudnia 2018
Biura podróży poległy w boju o VATPodatek trzeba płacić już w chwili otrzymania zaliczki na wyjazd – orzekł wczoraj Trybunał Sprawiedliwości UE. Skutki takiego wyroku mogą być fatalne dla touroperatorówPatrycja Dudek•19 grudnia 2018
Fiskus przegrał w sprawie outsourcingu medycznegoSpółdzielnia świadcząca usługi na rzecz szpitala wygrała wczoraj w NSA. Korzystny dla niej wyrok nie przesądza jednak sprawy wszystkich firm wykonujących podobne usługiŁukasz Zalewski•19 grudnia 2018
Mniej sposobów na obejście zakazu handlu w niedzieleSklepy mogą być otwarte, jeśli ich przeważającą działalnością jest sprzedaż np. papierosów. Sądy jednak ocenią, czy handel nimi faktycznie jest dominującyŁukasz Guza•19 grudnia 2018
ZakręceniMałe, lekkie i w pojedynkę niewiele znaczą. Ich siła tkwi w ilościDariusz Koźlenko•19 grudnia 2018
Znów jadę razem z tatąSą tacy, którzy myślą, że Bóg się rodzi tylko w Polsce. Ale w Kalifornii rodzi się tak samo jak nad WisłąMarcin Cichoński•19 grudnia 2018
Pędź i odpoczywajTo był pracowity rok. Dlatego najbardziej doceniłem w nim samochody, które dają wytchnienie. Pozwalają zrelaksować się nawet wtedy, gdy siedzi się za ich kierownicąŁukasz Bąk•19 grudnia 2018
Od pana Verloca po pana Lichta. Poczet nowoczesnych szpiegówKiedy w 1907 r. Joseph Conrad wydawał „Tajnego agenta” (niedawno ukazało się nowe, bardzo dobre polskie tłumaczenie Macieja Świerkockiego) - powieść o terrorystach nieudacznikach z podwójnym (a może i potrójnym) agentem Verlokiem na czele - świat służb specjalnych i szpiegowskich misji nie był jeszcze do końca zdefiniowany. Wiek XIX okazał się stuleciem wielkiego strachu imperiów przed inspirowaną z zewnątrz ludową, robotniczą bądź nacjonalistyczną rewoltą - i stuleciem wielkich wynalazków w dziedzinie aparatu państwowej kontroli - ale dopiero wiek XX przyniósł pełną profesjonalizację tej branży. Znajduje to odbicie w historii literatury: można prześledzić rozmaite ścieżki, jakimi wędrowały opowieści o szpiegach od czasów Conrada aż po naszą epokę fake newsów i wojen hybrydowych. I taka właśnie jest moja propozycja: przyjrzyjmy się temu. Wybór poniższych piętnastu powieści proszę uznać za uznaniowy i autorski - nie lubię powieści o Jamesie Bondzie, Roberta Ludluma uważam za lepszego pisarza od Frederica Forsytha, a motywy szpiegowskie zdarza mi się dostrzegać w dziwnych miejscach. Bo czy na przykład „Konrad Wallenrod” nie jest historią o krecie zainstalowanym w samym sercu zmilitaryzowanego państwa kolonialnego?Piotr Kofta•19 grudnia 2018