Za zamiar wypicia alkoholu też grozi mandat
W ostatnią sobotę karnawału po północy wyszliśmy z kolegą z imprezy. Wzięliśmy sobie piwo na drogę – opowiada pan Marek z Wrocławia. – Przysiedliśmy z tym piwem na przystanku autobusowym czekając na nocny. Zagadaliśmy się, otwarte butelki stały obok na ławce. Nagle pojawili się strażnicy miejscy i wypisali nam mandaty za spożywanie alkoholu, a my nawet nie tknęliśmy tego piwa. Gdy tłumaczyliśmy, że ledwie mieliśmy taki zamiar, strażnicy powiedzieli, że za picie mandat wynosi 100 zł, a za zamiar możemy dostać nawet 500, więc lepiej, żebyśmy się zgodzili na picie. Jak to możliwe?