Pandemiczne wybory testem dla Francji
Dla Macrona wyzwaniem będzie zorganizowanie drugiej tury. Przełożono ją o trzy miesiące
W obliczu rosnącej liczby zarażonych koronawirusem przeprowadzenie niedzielnych wyborów lokalnych okazało się bardzo niepopularne. Pokazała to rekordowo niska frekwencja na poziomie 45,5 proc. To oznacza, że do urn z powodu groźby zarażenia SARS-CoV-2 poszło o prawie 20 proc. mniej Francuzów niż w poprzednich wyborach w 2014 r. Ci, którzy zdecydowali się na oddanie głosu, nie kryli niezadowolenia. – Jako właściciel restauracji uważam decyzję o organizacji wyborów za bardzo niefortunną. Kazano nam zamknąć nasze przedsiębiorstwa, ale w tym samym czasie przeprowadza się plebiscyt. To całkowicie sprzeczne. W mojej ocenie te decyzje są nieodpowiedzialne – mówił kanałowi France 24 przed lokalem wyborczym restaurator.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.