Łukaszenka ustępuje Rosjanom
Białoruś kapituluje przed Rosją - Mińsk poprosił właśnie Moskwę o obniżenie ceny gazu. W zamian jest gotów oddać jej udziały w tym, co ma najcenniejszego - swojej energetycznej infrastrukturze.
Rosyjski gaz stanowi główne paliwo dla białoruskiej gospodarki. Do tej pory był sprzedawany po preferencyjnych cenach, jednak kilka wolt prezydenta Aleksandra Łukaszenki i jego flirt z Unią Europejską spowodowały, że Gazprom - ulubiony koncern Kremla - zaczął urealniać ceny. Teraz Mińsk płaci ok. 169 dol. za tysiąc metrów sześciennych błękitnego złota. To i tak wciąż o wiele mniej niż Zachód, który za tę samą ilość gazu musi płacić co najmniej 280 dolarów. Ale to i tak o wiele za dużo dla niewydolnej białoruskiej gospodarki, która ma problemy ze zdobyciem walut.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.