Miliardy euro popłyną do Polski
80 mld euro, czyli ok. 320 mld zł, może otrzymać Polska z budżetu Unii w latach 2014 - 2020. Tak unijni dyplomaci interpretują przedstawiony wczoraj przez Komisję Europejską projekt wieloletniego budżetu UE.
Jeśli te szacunki się potwierdzą, byłoby to ponad 20 mld euro więcej niż w obecnej siedmioletniej perspektywie finansowej. Do tego kolejne pieniądze będziemy mogli otrzymać z funduszu przeznaczonego na ogólnoeuropejskie projekty infrastrukturalne tworzące sieć połączeń drogowych, energetycznych czy gazowych.
Na ten cel ma być przeznaczone kolejne 40 mld euro. Szef Komisji Jose Manuel Barroso wspomniał w tym kontekście o połączeniach Niemiec, Polski i państw bałtyckich. Z tymi krajami budujemy połączenia sieci gazowej i energetycznej. Polityka spójności (376 mld) nadal ma być najbardziej kosztowną polityką Unii, podobnie jak polityka rolna. Na badanie i rozwój UE ma wydać 80 mld euro. Ogółem budżet na kolejne siedem lat ma wynieść 972,2 mld euro - wynika z propozycji przyjętej w środę przez KE.
- Europa potrzebuje wzrostu - mówił wczoraj Barroso, przedstawiając projekt. Bronił też solidarności europejskiej zakładającej pomoc najsłabiej rozwiniętym krajom. Ale projekt zaprezentowany przez KE to dopiero początek walki, bo w tej wersji ma wielu przeciwników w państwach, które są europejskimi płatnikami netto. Część z nich - np. Holandia czy Wielka Brytania - chciałaby okroić cały budżet lub przynajmniej politykę spójności. Teraz zaczną się konsultacje polityczne, podczas których KE - w ramach osiągania kompromisu - będzie mogła obniżać wysokość unijnych wydatków. Przy tak ogromnym budżecie pole manewru jest duże.
PAP, GOS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu