Ekonomiczni suflerzy Obamy i Romneya
To pierwsza od lat kampania wyborcza, która koncentruje się na problemach gospodarczych. Kandydatów wspierają w niej wybitni eksperci
We wtorek Amerykanie wybiorą sobie (i światu) prezydenta USA. Tym razem zadecyduje nie bezpieczeństwo narodowe, kolor skóry czy czar żony kandydata. Wybory 2012 od początku są stylizowane na wielkie starcie dwóch odmiennych recept na uleczenie kulejącej gospodarki Stanów Zjednoczonych. W wyścigu kandydatom dodają poloru najbardziej wpływowe postaci amerykańskiej ekonomii. Nie pierwszy to taki przypadek w historii amerykańskich wyścigów do Białego Domu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.