Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Bardzo dziurawy budżet Unii

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Brukseli brakuje pieniędzy na zwrot państwom członkowskim wydatków za realizację projektów europejskich

Taki jest skutek cięć w wydatkach przez płatników netto, którzy upierają się, aby Unia Europejska oszczędzała w takim samym stopniu, jak to robią poszczególne kraje Wspólnoty. W efekcie budżet UE na 2012 r. będzie miał dziurę. Jak powiedziano nam w Komisji Europejskiej, trwa właśnie jej szacowanie.

W pierwszej kolejności ma być zawieszony zwrot poniesionych już przez kraje UE nakładów na program wymiany studentów Erasmus. Zdaniem przewodniczącego komisji ds. budżetu Parlamentu Europejskiego Alaina Lamassourea już w przyszłym tygodniu kraje członkowskie otrzymają od Komisji Europejskiej zawiadomienie, że Bruksela nie ma na ten cel funduszy. Od początku października nie ma już także pieniędzy w budżecie Europejskiego Funduszu Społecznego, z którego finansowana jest walka z bezrobociem. Za miesiąc zdaniem Lamassourea zostanie z kolei wstrzymany zwrot pieniędzy z programów badań naukowych i innowacji. - Łącznie w kasie Brukseli dziura między dochodami a zobowiązaniami Komisji Europejskiej urosła już do 10 mld euro - potwierdził wczoraj Lamassoure. Jego zdaniem właśnie z tego powodu komisarz ds. budżetowych UE Janusz Lewandowski ma wystąpić w "nadchodzących tygodniach" z apelem do europejskich stolic o nadzwyczajne wyasygnowanie "kilku miliardów euro".

- Ostrzegaliśmy od wielu miesięcy, że tak się stanie, bo Rada UE od 2 - 3 lat tnie nasze propozycje budżetowe - potwierdził rzecznik Lewandowskiego Fabrizio Fiorilli.

Czy kraje członkowskie rzeczywiście wyasygnują dodatkowe fundusze, jest jednak bardzo wątpliwe. Bezpośrednim powodem obecnych trudności są cięcia 4 mld euro, jakie w budżecie Unii na obecny rok wymusili płatnicy netto (zamiast proponowanych przez KE 132,7 mld euro zgodzili się na 129,1 mld euro). I wcale nie zamierzają zrezygnować ze swojej strategii. Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Austria i Finlandia nie tylko odrzuciły wniosek Komisji Europejskiej o zwiększenie przyszłorocznego budżetu UE o 9 mld euro (6,8 proc.) do 138 mld euro, ale zażądały kolejnych cięć 3,5 mld euro, m.in. na walkę z bezrobociem i poprawę konkurencyjności.

Zdaniem serwisu Eubusiness już teraz zaległości w wypłatach na zwrot poniesionych nakładów wynoszą m.in. 600 mln euro dla Grecji, 900 mln euro dla Hiszpanii, 400 mln euro dla Francji i 200 mln euro dla Wielkiej Brytanii. Jak duża jest zaległość, jeśli chodzi o Polskę, nie udało nam się wczoraj ustalić.

- Nie znam tego problemu - powiedział wczoraj DGP Mariusz Krukowski, szef wydziału ds. budżetu Przedstawicielstwa RP w Brukseli. Taka sytuacja ma miejsce pierwszy raz od założenia Unii.

Najpierw zostanie zawieszony zwrot wydatków na program Erasmus

Dominika Ćosić

korespondencja z Brukseli

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.