Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Zmiana sojuszy przed szczytem budżetowym. Skąpcy nadają ton

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Berlin nie sprzyja Polsce, jak lubimy powtarzać, ale Wielkiej Brytanii stojącej na czele grupy państw nawołujących do cięć

Angela Merkel i Francois Hollande spotkają się dziś w ramach tradycyjnych konsultacji, jakie poprzedzają ważne szczyty Unii Europejskiej. Jednak tym razem w negocjacjach nad budżetem Wspólnoty na lata 2014-2020 Niemcom zdecydowanie bliżej do Londynu niż do Paryża. Merkel, która w założeniu była filarem polskiej strategii w walce o budżet, wciąż opowiada się za daleko idącymi oszczędnościami. Niemiecka kanclerz studzi entuzjazm tych, którzy oczekują łatwego kompromisu na szczycie zaplanowanym na jutro.

Po niedzielnej rozmowie telefonicznej między Merkel a Davidem Cameronem rzecznik brytyjskiego premiera zapewnił, że kanclerz popiera żądania Londynu. Chodzi o redukcję o ok. 30 mld euro wydatków UE na nadchodzące 7 lat w stosunku do propozycji przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya, która i tak jest już o 75 mld euro niższa, niż chciała tego Komisja Europejska.

Domagamy się realnego zamrożenia wydatków Unii. Kto uważa, że to jest nasza pozycja wyjściowa, głęboko się myli. To jest nasze ostateczne stanowisko - ostrzegł z kolei minister ds. europejskich David Lidington.

Niemcy oficjalnie zajmują mniej radykalne stanowisko. Chcą, aby wydatki Unii wynosiły 1 proc. PKB Wspólnoty, co oznacza budżet wart 960 mld euro na lata 2014-2020 i cięcia 13 mld euro w stosunku do propozycji Rompuya. Jednak wysokiej rangi niemiecki dyplomata powiedział DGP, że Berlin jest gotowy wyjść jeszcze bardziej naprzeciw żądaniom Londynu.

Niemcy domagają się oszczędności przynajmniej z trzech powodów. Po pierwsze dążą do redukcji wydatków, które ich zdaniem nie przyczyniają się do poprawy konkurencyjności gospodarki: funduszy na unijną administrację, Wspólną Politykę Rolną, ale także częściowo funduszy strukturalnych. - Budżet Unii musi służyć wyrównaniu poziomu konkurencyjności krajów UE - powiedziała w miniony weekend Merkel.

Po wtóre Niemcy, największy płatnik netto wśród krajów "27" (ponad 9 mld euro rocznie), chcą zapobiec powstaniu unii transferowej, a polityka rolna jest jej uosobieniem. Wreszcie Merkel chce uniknąć izolacji Camerona, aby nie doprowadzić do przegranej referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE po 2015 r.

Stanowisko Merkel oznacza jednak złamanie obietnicy złożonej w ubiegłym roku Francji o nominalnym zamrożeniu wydatków na rolnictwo do 2020 r. Polska z tego tytułu liczy na ok. 5 mld euro dotacji rocznie. Oszczędności oznaczają także dalsze cięcia w kopercie z funduszy strukturalnych dla naszego kraju zapewne poniżej 70 mld euro na lata 2014-2020. W negocjacjach na szczycie pod koniec tego tygodnia Hollande zapowiedział, że zbuduje wspólny front z Włochami w obronie polityki rolnej. Ale większość ekspertów jest sceptyczna co do jego skuteczności.

Do tej pory polscy negocjatorzy liczyli przede wszystkim na poparcie Niemiec w walce o korzystny budżet. Ale w ostatnich dniach już zaczęli jasno przyznawać, że to Niemcy są jednym z podstawowych powodów dalszych cięć w pakiecie dla Polski. I przestali być optymistami.

Jeśli wersja ostateczna przygotowana przez Hermana Van Rompuya miałaby być jeszcze trochę mniejsza, aby skłonić Brytyjczyków i Niemców do zaakceptowania tego budżetu, to takie pomniejszenie nie powinno w żadnym stopniu dotknąć polityki spójności - zastrzegł dwa dni temu Donald Tusk. - To będzie trudny szczyt i może się różnie skończyć - przyznał wczoraj nasz główny negocjator Piotr Serafin.

Niemcy osłaniają Camerona, żeby zapobiec wyjściu Królestwa z UE

@RY1@i02/2013/026/i02.2013.026.00000060c.803.jpg@RY2@

Ostatnio Angeli Merkel bliżej niż do Hollanda jest do Camerona. Premier Francji będzie budował sojusz z Włochami

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.