Dziennik Gazeta Prawana logo

Ucieczka przed dożywociem w armii

27 czerwca 2018

"Korea Północna Afryki" - tak często nazywana jest Erytrea, z której uchodźców przyjąć ma Polska. Co miesiąc z tego afrykańskiego państwa ucieka około pięciu tysięcy ludzi. Choć nie przypomina on azjatyckiego gułagu

- Nawet gdy już upadłem, słyszałem, jak kule gwiżdżą wokół mnie - wspomina 20-letni Weldab, którego druga próba ucieczki z ojczyzny skończyła się w szpitalu polowym przy obozie dla erytrejskich uchodźców w Etiopii. Weldab nie poda nazwiska. Inni nie podadzą nawet imienia, większość nie powie nic, zanim nie dostanie się do Europy. Żeby wydostać się z Erytrei, płacą przewodnikom średnio po kilkaset dolarów. Ale to zaledwie pierwsza rata. Pierwszym przystankiem jest Sudan. Dalej pozostaje wybrać trasę na wybrzeże, przez Libię albo Egipt. Ze wskazaniem na pierwszy z tych krajów: w Libii co prawda trwa pełzająca wojna domowa, ale przemytnikom gwarantuje ona pełną swobodę.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.